Farmaceuta o pilotażu e-recepty w swoim mieście dowiedział się z… Twittera

29 sierpnia 2018 08:32

Na razie pacjenci otrzymują elektroniczne recepty w dwóch miastach: Siedlcach i Skierniewicach. W najbliższych tygodniach dołączą do nich Chełm, Wysokie, Krynica i Polanica Zdrój oraz Pleszew. Problem w tym, że nie wiedzą o tym jeszcze apteki z tych miast… Farmaceuta prowadzący aptekę w Pleszewie, o pilotażu dowiedział się z Twittera.

Mariusz Politowicz zwraca uwagę, że nie w każdym gabinecie lekarskim znajduje się komputer czy drukarka, nie w każdym występują wspomniane połączenia z Internetem. (fot. MGR.FARM)

Zgodnie z planem ministerstwa pod koniec roku e-recepty będzie można realizować w aptekach w całej Polsce. Aktualnie resort pracuje nad podłączeniem ich do systemu kolejnych miejscowości.

– Jeżeli zostaniemy przy siedmiu miastach, w których na pewno będą e-recepty w ramach pilotażu, to wypełni nasze oczekiwanie. Nie wykluczam, że dopiszemy kolejne miasta, bo zainteresowanie jest duże. Szanse mają wszystkie miasta, na ten moment najmniejsza miejscowość, która bierze udział w pilotażu to Wysokie. Do końca roku powinno pojawić się jedno miasto wojewódzkie – mówił w rozmowie z RMF FM wiceminister Janusz Cieszyński.

Wśród miast, w których na dniach ma ruszyć pilotaż e-recepty znalazł się również Pleszew. Problem w tym, że tamtejsi aptekarze nie otrzymali jeszcze żadnej informacji, na temat tego, jak będzie funkcjonował system e-recept.

– O wszystkim dowiedziałem się z twittera – mówi magister farmacji Mariusz Politowicz w rozmowie z Gazetą Pleszewską. – Od lat całym sercem jestem za informatyzacją ochrony zdrowia, ale w tym przypadku my nie dostaliśmy żadnych informacji. Nie wiadomo nawet kogo o to zapytać. A jak pytam wiceministra Cieszyńskiego, który jest za ten projekt odpowiedzialny, to nie otrzymuję żadnej odpowiedzi – dodaje.

Farmaceuta zwraca uwagę, że nie w każdym gabinecie lekarskim znajduje się komputer czy drukarka, nie w każdym występują wspomniane połączenia z Internetem.

– Jak wymienimy się smartfonami, to będziemy się nimi potrafili obsługiwać, ale chwilę czasu zajmie nam, żeby zrozumieć, jak ten telefon działa. My w tej chwili wiemy, że dostaniemy nowego smartfona, takiego którego jeszcze nikt w Polsce, oprócz paru miejsc, nie widział. Odruchowo będziemy zastanawiać się z czym to się je – obrazowo tłumaczy Mariusz Politowicz.

Źródło: Gazeta Pleszewska

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Debata prezydencka: Duda o in vitro Debata prezydencka: Duda o in vitro

Podczas debaty prezydenckiej Bronisław Komorowski zapytał Andrzeja Dudę o in vitro....

Leki nie zdrożeją przez ‚aptekę dla aptekarza’ Leki nie zdrożeją przez ‚aptekę dla aptekarza’

W wywiadzie dla Rzeczpospolitej wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków zapewnia, że naj...

Apteki internetowe słabo rozpoznawalne Apteki internetowe słabo rozpoznawalne

Jak wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2018. Gemius dla e-Commerce Polska” najlepiej rozpoznawaln...