Nicole próbowała mu wytłumaczyć swoją sytuację, ale farmaceuta nie chciał jej słuchać i stanowczo odmawiał sprzedaży leku z powodów etycznych. Warto podkreślić, że nie złamał w ten sposób prawa, bo w kilku stanach w USA, m.in. Arizonie, Arkansas, Georgii, Idaho, Mississippi i Południowej Dakocie, obowiązuje prawo, które daje lekarzom, farmaceutom i dostawcom usług medycznych prawo do odmowy świadczenia usług aborcyjnych z przyczyn moralnych lub religijnych.
Na podstawie tych przepisów farmaceuci mogą również – zgodnie z prawem – odmówić wydania antykoncepcji awaryjnej.
Nicole Mone uważa, że w jej przypadku to prawo nie powinno być zastosowane. Całą sytuację opisała na Facebooku.
– Byłam zdana na łaskę farmaceuty i zmuszona do wyjaśnienia, dlaczego muszę wziąć te leki, przy siedmioletnim dziecku i pięciu obcych osobach stojących w kolejce. Mimo to nie wydał mi leku z powodów etycznych – pisze kobieta. – Rozumiem, że wszyscy mamy swoje przekonania. Ale ten człowiek nie rozumiał, że nie miałam wpływu na sytuację, w której się znalazłam. Że ja tego nie chciałam. Że to jest coś nad czym nie miałam kontroli.
Kobieta opisuje, że wyszła z tej apteki zapłakana, zawstydzona, upokorzona przez człowieka, który nic nie wiedział o jej zmaganiach, ale czuł się w obowiązku odmówić wydania jej lekarstw przepisanych przez lekarza.
Po opublikowaniu tej wiadomości Nicole Mone otrzymała wsparcie od innych internautów poruszonych jej historią. Nawoływali do bojkotu sieci. Walgreens też zareagował.
– Po tym, jak wyszłam z Walgreens w czwartkową noc bez mojej recepty, otrzymałem e-mail z powiadomieniem, że moja recepta jest gotowa do realizacji w innych miejscu. Farmaceuta, który odmówił mi wydania leku, ostatecznie przeniósł ją do innej placówki, która miała ten lek w magazynie i mogła ją zrealizować – napisała Nicole.
Więcej na ten temat pisze [b][url=https://zdrowie.radiozet.pl/Medycyna/Odmowil-wydania-leku-kobiecie-w-obumarlej-ciazy-powolujac-sie-na-klauzule-sumienia]Radio ZET[/url][/b]










