19 kwietnia odbył się panel pt. „Wyzwania kadrowe – system oparty na ludziach” w ramach Kongresu „Rzecznicy Zdrowia„. W dyskusji udział brali, poza wspomnianym prezesem Witkowskim również prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas oraz Monika Pintal-Ślimak, czyli Prezes Naczelnej Rady Diagnostów Laboratoryjnych.
– Omówienie wyzwań związanych z zapewnieniem odpowiedniej liczby specjalistów pracujących w systemie ochrony zdrowia oraz omówienie podziału obowiązków pomiędzy jego uczestników – to główny cel spotkania w Warszawie.
Wszyscy uczestniczy spotkania podzielili stanowisko prezesa Jankowskiego, który obecny stan polskiej służby zdrowia ocenił dość prosto.
– Dziś ta sytuacja w systemie ochrony zdrowia jest trudna – stwierdził Jankowski.
W trakcie dyskusji prelegenci prezentowali swoje poglądy na temat tego, co można zmienić, aby wzajemna współpraca uczestników systemu ochrony zdrowia gwarantowała korzyści nie tylko im samym, ale też przede wszystkim pacjentom.
Zbyt mała kadra pracownicza to główny problem systemu ochrony zdrowia
W ocenie zarówno Łukasza Jankowskiego, jak i Zofii Małas największą bolączką dzisiejszego systemu jest niedobór wykwalifikowanej kadry pracowniczej oraz fakt, że młode pokolenie coraz częściej wybiera pracę poza państwowym system ochrony zdrowia.
– Jest ogromna luka w kadrze. Młodzi specjaliści, którzy się wyszkolą od razu odchodzą do sektora prywatnego i to z różnych przyczyn – skwitował Jankowski.
Wśród tych przyczyn wymienia przede wszystkim kwestię wynagrodzeń, ale też wysokiej odpowiedzialności, dużego natężenia pracy i w końcu złej konstrukcji systemu. Podobnego zdania była Zofia Małas.
– Dopóki nie zrobimy takiej sytuacji, że pielęgniarka czy położna będzie miała kilku pacjentów do opieki, to nie możemy mówić o jakości i bezpieczeństwie – grzmiała prezes Małas.
Według niej średni wiek pracującej pielęgniarki w naszym kraju to 54 lata, co wyraźnie wskazuje na to, że za kilka lat możemy mieć ogromny problem w zakresie kadry pielęgniarskiej. Dodatkowo obecnie pracujące pielęgniarki obciążone są zbyt dużą ilością pracy, w szczególności nadmierną liczbą pacjentów do opieki. Poza tym, jak zauważyli obecni na spotkaniu prezesi potrzeba jest zmiany zasad funkcjonowania systemu i wzajemnych relacji pomiędzy lekarzami, pielęgniarkami, farmaceutami i diagnostami.
Farmaceuci powinni być bardziej docenieni w ramach wzajemnej współpracy
Obecny na panelu prezes Witkowski zasugerował we wstępie swojej wypowiedzi, że farmaceuci nie do końca są tak doceniani i wykorzystywani w ramach systemu opieki zdrowotnej jak mogliby być.
– Dziwi mnie ten stan rzeczy, że my jako grupa zawodowa, czyli farmaceuci dysponujący niemalże 40-tysięczną armią ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach jesteśmy niewykorzystywani – skomentował obecną sytuację prezes ORA w Warszawie.
W jego opinii zasadnym jest włączenie farmaceutów w szeroko pojętą ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną tak, aby mogli oni maksymalnie odciążyć przeciążony już i tak system zdrowotny w Polsce – przy zachowaniu jednocześnie zasady, aby nie wchodzić sobie we wzajemne kompetencje chociażby z lekarzami.
– My chcielibyśmy przejąć ten wstępny etap selekcji, żeby Ci pacjenci nie atakowali POZ-ów, nie atakowali szpitali w sytuacji, gdy jest to naprawdę drobna dolegliwość, przy której po dyskusji z farmaceutą ten pacjent zostałby zaopatrzony w podstawowe produkty lecznicze – argumentował Marian Witkowski.
Pomocą w tym zakresie mogłyby być chociażby usługi farmaceutyczne i świadczenia zdrowotne, które zapisane zostały w ustawie o zawodzie farmaceuty, a które resort zdrowia nadal blokuje przed wejściem w życie. Mowa m.in. o kursach kwalifikacyjnych w zakresie badań diagnostycznych czy też o kursach ze szczepień i kwalifikacji do szczepień.
– Przykładem, że farmaceuci są w stanie odciążyć system są szczepienia w okresie pandemii, kiedy to farmaceuci w niecałe 1,5 roku zaszczepili około 3 miliony pacjentów – stwierdził prezes warszawskiej ORA.
Na obecnym etapie szczególny nacisk samorząd ma kłaść na wprowadzenie w życie przeglądów lekowych, które zdaniem Witkowskiego dość mocno odciążyłyby lekarzy na każdym etapie procesu diagnostyczno-terapeutycznego.
Jakie zadania ministerstwu zdrowia stawiają uczestnicy spotkania?
Priorytetem w ocenie samorządu lekarzy i pielęgniarek ma być poprawa bazy kadrowej i poprawa komunikacji pomiędzy różnymi zawodami medycznymi. Prezes NIL zakomunikował także, że liczy na sprawny rozwój porad farmaceutycznych.
– Potrzebujemy porady farmaceutycznej, stworzonej w mądry i bezpieczny sposób dla pacjenta, ale i dla farmaceuty, który tej porady udziela – zakomunikował Jankowski.
Chęć zacieśnienia współpracy pomiędzy lekarzami a farmaceutami wyraził także prezes ORA w Warszawie. Ponadto podzielił zdanie poprzedników jeśli chodzi o braki kadrowe sugerując, że odpływ farmaceutów z aptek może wynikać także z tego, że jeszcze do niedawna zawód aptekarza łączony był z funkcją sprzedawcy dysponującym jedynie większymi kwalifikacjami.
– Współpraca farmaceuty z lekarzem, z pielęgniarką i z diagnostą to jest ten element, który zmieni postrzeganie tego zawodu wewnątrz – wśród nas aptekarzy i farmaceutów i uatrakcyjni ten zawód, a przy okazji odciąży inne zawody – podsumował Witkowski.
W opinii prezesa ORA w Warszawie samorząd będzie do tego bezustannie dążył.
©MGR.FARM










