Farmaceuta szpitalny powinien zarabiać tyle co lekarz

14 września 2018 10:06

W ostatnich dniach na posiedzeniach sejmowej Komisji Zdrowia po raz kolejny wybrzmiał apel Naczelnej Izby Aptekarskiej, o przeniesienie farmaceutów zatrudnionych w szpitalach wyżej w tabeli minimalnych wynagrodzeń. Samorząd aptekarski wnioskuje, aby znaleźli się oni w tych samych grupach rozliczeniowych co lekarze i dentyści…

Ewa Steckiewicz-Bartnicka przyznała, że farmaceuci szpitalni nie mogą wyjść na ulicę i strajkować, bo jest ich najmniej. W służbie zdrowia stanowią oni 0,16 proc. całego personelu. (fot. Shutterstock)

W miniony wtorek obradowała sejmowa Komisja Zdrowia, która zajmowała się kolejną już wersją projektu ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych (druk nr 2793). Na posiedzeniu tym z ramienia Naczelnej Izby Aptekarskiej była mgr farm. Ewa Steckiewicz-Bartnicka – przewodnicząca komisji ds. aptek szpitalnych przy NRA. Przedstawiła ona po raz kolejny sytuację polskich farmaceutów szpitalnych i konieczności przeniesienia ich z grup 5 i 6 do 1 i 2, jeśli chodzi o tabelę wynagrodzeń minimalnych, która stanowi załącznik do ustawy.

– Tą ustawę oglądam w kolejnej wersji. Każdą kolejną jej odsłonę staraliśmy się opiniować jako farmaceuci szpitalni. Nie strajkujemy, bo jest nas w Polsce w 750 szpitalach zatrudnionych 1750 osób. Nie możemy opuścić stanowiska pracy i narazić się na zarzut bezpośredniego narażenia zdrowia pacjenta – mówiła Ewa Steckiewicz-Bartnicka, podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, które odbyło się 11 września. – Chciałabym zadać tutaj pytane. Dlaczego farmaceuta jest posadowiony w grupie piątej i szóstej, gdzie jest napisane „wymagający wyższego wykształcenia i specjalizacji”.

Przedstawicielka NRA wyjaśniała, że sposób kształcenia farmaceutów nie różni się od tego, jaki mają lekarze. Studia farmaceutyczne są jednolite, specjalizacja zdobywana jest w takim samym trybie, a dodatkowo farmaceuci sami muszą za nią płacić.

– Dla mnie to jest błąd formalny – twierdziła Steckiewicz-Bartnicka podkreślając, że klasyfikacja farmaceutów w załączniku o rozporządzenia do ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych, powinna być taka sama jak u lekarzy.

Szefowa komisji ds. aptek szpitalnych przy NRA zwróciła uwagę, że osoby wypowiadając się w trakcie posiedzenia komisji kilkukrotnie powoływali się na Kodeks Pracy wskazując, że za prace wymagające podobnych kompetencji albo podobnego nakładu sił, należy się podobne wynagrodzenie.

– Ja uważam, że my farmaceuci ponosimy podobny nakład sił i mamy podobne kompetencje do lekarzy, każdy oczywiście w swojej dziedzinie i nie wchodząc w zakres uprawnień – tłumaczyła przedstawicielka NRA. – Uważam, że jest to duży błąd formalny, że jesteśmy zaszeregowani w piątej i szóstej grupie.

Ewa Steckiewicz-Bartnicka przyznała, że farmaceuci szpitalni nie mogą wyjść na ulicę i strajkować, bo jest ich najmniej. W służbie zdrowia stanowią oni 0,16 proc. całego personelu.

– Pani Minister [obecna na posiedzeniu Józefa Szczurek-Żelazko – przyp. red] powiedziała, że wynagrodzenia są motywatorem do podejmowania pracy. W tej chwili sprawuję funkcję konsultanta wojewódzkiego na Mazowszu i w jednym z warszawskich szpitali dyrektor jest skłonny zatrudnić 10 farmaceutów . Zwrócił się z prośbą o to, bym pomogła ich zdobyć. Przez miesiąc udało się namówić dwóch, ale nie wiem jaki będzie efekt – mówiła przedstawicielka NRA. – Osoba, która startuje w tym zawodzie za 2800 zł ma iść do pracy i liczyć na mądrość dyrektora, który powie „no to ja jednak Pani dam więcej, bo współczynnik macie Państwo 1,05”? Młody farmaceuta nie ma specjalizacji, więc powinien być potraktowany przynajmniej jak lekarz stażysta. My nigdy nie wnioskowaliśmy o współczynnik 3 czy 2,5. Ale wynagrodzenia są również jakimś wykładnikiem docenienia w zawodzie.

Głos w sprawie farmaceutów szpitalnych zabrał również dwa dni później Krzysztof Baka, radca prawny Naczelnej Rady Aptekarskiej. Podczas kolejnego posiedzenia Komisji Zdrowia, które odbyło się 13 września, powtórzył on apel samorządu aptekarskiego.

– My konsekwentnie prosimy o rozważenie zmiany w załączniku, polegającej na tym, aby farmaceutę, który ma wykształcenie wyższe i specjalizację umieścić, nie tak jak obecnie w grupie piątej, tylko w pierwszej. I odpowiednio farmaceutę, który ma wyższe wykształcenie, ale nie ma specjalizacji, z grupy szóstej umieścić w grupie drugiej – zaapelował Baka. – Argumentacja była wielokrotnie i szeroko przedstawiana.

Aby przeanalizować nowy projekt ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych, została powołana specjalna podkomisja. Projekt nadal zjaduje się na etapie procedowania podczas komisji

Opracował: ŁW

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Wielkie skanowanie w aptekach Wielkie skanowanie w aptekach

Od lutego 2019 r. w aptekach rozpocznie się wielkie skanowanie. To efekt wejścia w życie postanowien...

GIF: jak składać wnioski? GIF: jak składać wnioski?

GIF poinformował, że od 1 kwietnia 2016 r. wnioski o udzielenie zezwolenia na prowadzenie hurtowni f...

Pracownik apteki o pilotażu e-recepty: Czas potrzebny na obsługę pacjenta znacznie się wydłużył! Pracownik apteki o pilotażu e-recepty: Czas potrzebny na obsługę pacjenta znacznie się wydłużył!

Do redakcji serwisu Farmacja.pl napisał pracownik apteki, która została objęta pilotażem e-recepty. ...