Zdaniem prezes NRA dysproporcje te w bardzo istotnym stopniu dotyczą obecnie farmaceutów szpitalnych. Elżbieta Piotrowska-Rutkowska proponuje by akt normatywny określający sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne, zatrudnionych w podmiotach leczniczych, przyjmował zasadę, że farmaceuci są traktowani na takich samym zasadach jak lekarze.
Zgodnie z Kodeksem Pracy, pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości – a więc takie, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych. Prezes NRA wskazuje, że farmaceuci muszę ukończyć studia na tej samej uczelni, co lekarze, a warunkiem uzyskania dokumentu prawa wykonywania zawody jest również odbycie staży zawodowego. Farmaceuci podlegają też obowiązkowi ustawicznego kształcenia i odbywają specjalizacje.
– Analiza zapisów prawa w zakresie odpowiedzialności zawodowej, pozwala stwierdzić, iż sankcje za przewinienia zawodowe są jednakowe dla obu tych grup zawodowych, z których to sankcji najbardziej dotkliwą jest kara pozbawienia prawa wykonywania zawodu – pisze Elżbieta Piotrowska-Rutkowska w liście do Józefy Szczurek-Żelazko.
Prezes NRA zwraca uwagę, że farmaceuci szpitalni (zgodnie z danymi z CSIOZ ten zawód wykonuje obecnie 1710 osób) posiadają olbrzymią motywację wewnętrzną do wykonywania zawodu i podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych. W sytuacji gdy farmaceuci sami ponoszą koszt kształcenia podyplomowego, należy wprowadzić również mechanizmy motywacji zewnętrznej.
W odpowiedzi na ten listy, Józefa Szczurek-Żelazko wyraziła przekonanie, że przy ścisłej współpracy Ministerstwa Zdrowia z poszczególnymi środowiskami zawodowymi, zatrudnionymi w podmiotach leczniczych uda się wypracować takie rozwiązania, które udoskonalą aktualny system i przyniosą wiele dobrych zmian ustawowych.
Źródło: NIA










