Rozbój miał miejsce w Wilczynie koło Obornik Śląskich na początku czerwca. Napadnięty mężczyzna to przedsiębiorca stawiającym altankę na posesji sprawców, a rozbój miał być konsekwencją źle wykonanej pracy. Napad miał zorganizować jeden z lekarzy wraz ze swoją żoną farmaceutką, a towarzyszył im jego brat – również lekarz.
– Zamaskowani kominiarkami sprawcy rozboju posługiwali się siekierą, ogrodową maczetą i gazem pieprzowym. Przedsiębiorca został obezwładniony. Napastnicy psiknęli mu w twarz gazem, skopali i pobili. Obrażenia nie były poważne. Jednak zabrali swojej ofierze 2,5 tys. zł gotówki i karty bankomatowe. Następnie kazano mu podpisać „protokół zajęcia ruchomości” i dokument „in blanco”. Na dole pustej kartki miał podpisać się i napisać, że akceptuje treść – opisuje sprawę Gazeta Wrocławska.
Obaj lekarze pozostają w areszcie. Farmaceutka przebywa na wolności, choć i ją prokuratura chciała aresztować. Sąd uznał jednak, że wystarczy w jej przypadku zabezpieczenie w postaci 30 tys. zł kaucji. Cała trójka do postawionych zarzutów się nie przyznaje.
Więcej na ten temat pisze [b][url=http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/bracia-lekarze-aresztowani-zarzut-napad-z-maczeta-i-siekiera,13319689/]Gazeta Wrocławska[/url][/b]










