REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 20 lipca 2018, 09:55

Farmaceutka startuje w The Transcontinental Race. Potrzebna pomoc…

Alina Kilian z Beskidzkiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, jako jedna 20 kobiet z całego świata, wystartuje w jednym z najtrudniejszych wyścigów rowerowych świata – The Transcontinental Race. Będzie miała tylko 16 dni na pokonanie aż 4000 km, bez żadnego wsparcia. Farmaceutka potrzebuje wsparcia finansowego. Pomożecie?

Uczestnicy jadą bez żadnego wsparcia technicznego, nie wolno im będzie korzystać z pomocy innych ludzi, żadnych wozów technicznych (fot. polakpotrafi.pl)

Rajd zaczyna się 29 lipca. Farmaceutka Alina Kilian jest jedną z 20 kobiet z całego świata, które zakwalifikowały się do wyścigu. W sumie udział w nim weźmie 300 zawodników z całego świata. Do pokonania będą mieli trasę o długości 4000 kilometrów, a po drodze 4 pasma górskie.

REKLAMA

– Na zrobienie tej ilości kilometrów zawodnicy mają 16 dni. Do daje naprawdę duży dystans dzienny. Ja chcę przejechać około 300 km – pisze Ala. – Nasze dokonania będzie można śledzić „na żywo”, każdy z nas będzie miał ze sobą nadajnik GPS, będziemy poruszającymi się na mapie kropkami.

Dodatkowo farmaceutka prowadzi fanpage na Facebooku – Ala Ma Koła (https://www.facebook.com/alamakola/), gdzie będzie się starała relacjonować całą swoją trasę.

Wyścig jest całkowicie tzw. „self-support”. Oznacza to, że jego uczestnicy jadą bez żadnego wsparcia technicznego, nie wolno im będzie korzystać z pomocy innych ludzi, żadnych wozów technicznych, żadnych masażystów.

REKLAMA
REKLAMA

Przygotowanie do takiego wyzwania jest kosztowne, dlatego farmaceutka prosi o wsparcie finansowego, którego można udzielać na portalu Polakpotrafi.pl. Do zebrania jest 9500 zł w 31 dni.

– Dlaczego proszę Was o pomoc? To mój pierwszy start w tak ogromnym wyścigu, dlatego wymaga sporego nakładu finansowego… Mam rzecz najważniejszą, czyli rower! Dokładnie ten ze zdjęcia powyżej. To bardzo dobry rower i na pewno z jego pomocą mam szansę przejechać ten dystans. Od firmy Specialized dostałam odpowiednie koła oraz wygodne ciuchy, które mi w tym pomogą – pisze Alina.

– Czeka mnie jazda w dzień i w nocy, potrzebuję więc bardzo dobrej jakości dynama (by ładować GPS i telefon) oraz oświetlenia. To naprawdę spory koszt. Samo dynamo i oświetlenie to ponad 2000 zł, do tego dochodzi koszt naprawdę dobrego powerbanka – pisze farmaceutka. – Muszę mieć sakwy (podsiodłówkę, torbę na kierownicę i pod ramę), które na pewno nie przemokną – to kolejny naprawdę spory wydatek – kolejne 2000 zł. Dobrej jakości lemondka i pewnie jeszcze mnóstwo drobiazgów. Całe szczęście te zakupy będą jednorazowe i wykorzystam te rzeczy w następnym wyścigu.

Wsparcia farmaceutce można udzielić pod [b][url=https://polakpotrafi.pl/projekt/polska-dziewczyna-na-trancontinental-race]TYM ADRESEM[/url][/b]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA