Farmaceutka wygrała sprawę w sądzie. Szpital wypłaci jej 28 800 zł odszkodowania…

2 listopada 2018 11:22

Szpital zwolnił kierowniczkę apteki szpitalnej bez wypowiedzenia zarzucając jej ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków. Farmaceutka miała rzekomo dopuścić się zaniedbań podczas przygotowania procedury przetargowej na kwotę 53 mln złotych. Kobieta nie zgodziła się z przyczyną zwolnienia i oddała sprawę do sądu, domagając się odszkodowania.

W ocenie sądu w całej sytuacji, nie może być mowy o umyślności, a ustalony stan faktyczny nie pozwala także na uznanie, by farmaceutka zachowała się rażąco niedbale. (fot. Shutterstock)

Farmaceutka była zatrudniona od 1 listopada 2005 roku na stanowisku kierownika apteki szpitalnej w jednym z Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej. 15 listopada 2016 roku wręczono jej oświadczenie o rozwiązaniu z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia, z winy pracownika. Jako uzasadnienie wskazywano ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na:


  • nieprzygotowaniu i braku zgłoszenia do kierownika jednostki wniosku o udzielenie zamówienia publicznego na dostawę produktów leczniczych w terminie umożliwiającym przeprowadzenie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego i zawarcie umowy, o którym mowa w § 6 ust. 4 pkt 2 Regulaminu Udzielania Zamówień Publicznych szpitala. Wskazane zachowanie miało naruszyć interesy pracodawcy poprzez uniemożliwienie przeprowadzenia zamówienia publicznego w terminie do końca 2016 roku na dostawę produktów leczniczych o znacznej wartości, ustalonej przez farmaceutkę bez konsultacji z pracodawcą, na kwotę 53 mln złotych.

  • przekroczeniu uprawnień na zajmowanym stanowisku, poprzez przystąpienie w imieniu szpitala do realizacji umowy o współpracy w zakresie wspólnego przeprowadzenia postępowań z Szpitalem Zespolonym w O., pomimo nie zawarcia tej umowy przez szpital i braku wiedzy jego Kierownika o czynnościach podejmowanych przez farmaceutkę w tym zakresie. Wskazane zachowania kierowniczki apteki miały narazić pracodawcę na zawarcie niekorzystnej ekonomicznie umowy, przewidującej między innymi- wynagrodzenie dla lidera w kwocie 6.000 złotych przy wystarczających własnych zasobach kadrowych zakładu do przeprowadzenia przetargu; termin płatności za dostawy- 30 dni od momentu wystawienia faktury, gdy w umowach tego rodzaju w szpitalu zawierany jest termin płatności za dostawy 60 dni od momentu doręczenia faktury; długi okres trwania umowy- 18 miesięcy, co przy skróconym terminie płatności naraża szpital na utratę płynności finansowej i postepowania egzekucyjne.

Zwolniona farmaceutka skierowała pozew przeciwko swojemu byłemu pracodawcy, wnosząc o zasądzenie na jej rzecz kwoty 28 800 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.

W uzasadnieniu pozwu twierdziła, iż wskazane przez szpital zachowania, które miały być przyczyną rozwiązania stosunku pracy nie stanowią ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 kp. Farmaceutka zaznaczyła przy tym, iż niezłożenie przez nią do Dyrektora jednostki wniosku o udzielenie zamówienia w terminie określonym w przepisach wynikało jedynie z faktu wykonywania poleceń służbowych osób zajmujących stanowisko, bądź pełniących obowiązki Dyrektora placówki. Farmaceutka działała będąc w uzasadnionym przekonaniu, iż ze strony Dyrekcji pracodawcy istnieje pełna zgoda i akceptacja dla jej działań.

Dodatkowo, kobieta nie zgodziła się ze stanowiskiem szpitala jakoby w chwili, kiedy pracodawca dowiedział się o jej zachowaniach było już zbyt późno na przeprowadzenie postępowania przetargowego do końca 2016 roku. W jej ocenie, okoliczności tej zdecydowanie przeczy treść przepisów ustawy prawo zamówień publicznych, które dopuszcza wskazanie krótszego terminu do składania ofert. W odniesieniu do narażenia pozwanego na zawarcie niekorzystnej umowy, powódka podniosła, iż na żadnym etapie postępowania nie istniało ryzyko zawarcia umowy bez jej akceptacji przez podmiot uprawniony.

Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie. W jego opinii nie sposób uznać, iż farmaceutka w sposób zawiniony naruszyła swoje podstawowe obowiązki pracownicze. W ocenie sądu w całej sytuacji, nie może być mowy o umyślności, a ustalony stan faktyczny nie pozwala także na uznanie, by kobieta zachowała się rażąco niedbale.

W konsekwencji, Sąd na podstawie treści art. 58 kp zasądził od pozwanego pracodawcy na rzecz farmaceutki odszkodowanie w wysokości 28 800 złotych wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia 07 grudnia 2016 roku (data doręczenia odpisu pozwu pozwanemu).

Pełna treść orzeczenia i przebieg sprawy dostępne na stronach Portalu Orzeczeń.

Sygn. akt IV P 458/16

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Dermokosmetyki „uciekają” z aptek? Dermokosmetyki „uciekają” z aptek?

Z raportu PMR wynika, że w latach 2019-2023 wartość aptecznego rynku dermokosmetyków w Polsce będzie...

Franczyza apteczna w Polsce zamiera? Franczyza apteczna w Polsce zamiera?

Zdaniem serwisu Wiadomości Handlowe, w Polsce franczyza apteczna zamarła, podczas gdy w Rosji rozwij...

MZ: Tempo przyrostu aptek podłączonych do P1 jest dobre MZ: Tempo przyrostu aptek podłączonych do P1 jest dobre

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłowie skierowali do prac w Komisji Zdrowia projekt ustawy o ...