REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 3 marca 2017, 11:00

Farmacja widziana oczami studentów

Jak wygląda obecnie sytuacja farmaceutów w Polsce? Wiodącymi tematami są spory między aptekami lokalnymi a sieciowymi, sprowadzanie magistrów farmacji do roli sprzedawców, trudne relacjach farmaceutów z lekarzami… Dyskutowali o tym uczestnicy debaty „Farmaceuta 2025 – perspektywa oczami studentów”, prowadzonej i moderowanej przez Iwonę Schymallę.

Debatę „Farmaceuta 2025 – perspektywa oczami studentów” poprowadziła Iwona Schymalla

W dyskusji wzięło udział dziesięcioro studentów – po jednej osobie z każdego wydziału farmaceutycznego w Polsce. Spotkanie odbyło się w Warszawie. Jednym z tematów, na który dyskutowano, były zmiany dotyczące ustawy farmaceutycznej nazywanej „Apteką dla aptekarza”. Według Damiana Rerycha, studenta Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, ten projekt to krok w dobrą stronę, ponieważ jest to krok w stronę pacjenta. Taka zmiana ograniczy powstawanie aptek sieciowych, które niekiedy bardziej niż o pacjenta, dbają o zyski – podkreśla Damian.

REKLAMA

Student przypomina, że apteka, według ustawy Prawo Farmaceutyczne, pełni funkcję placówki ochrony zdrowia. Oznacza to, że jest ona co prawda formą działalności gospodarczej, ale jej nadrzędnym celem jest ochrona zdrowia i dbałość o dobro pacjenta. Dodatkowo, w Kodeksie Etycznym Aptekarza, do którego przestrzegania zobowiązany jest farmaceuta, podkreślone jest, że aptekarz sprawuje swe obowiązki wobec pacjenta ze zrozumieniem odpowiedzialności za zdrowie i życie człowieka. Daje to gwarancję, że zaufanie pacjenta, przychodzącego do apteki, nie będzie nadużywane. Tymczasem, w aptekach sieciowych, bardzo często nie farmaceuta, lecz technik farmacji zajmuje się ekspedycją leku i obsługą pacjenta przy pierwszym stole. Porada medyczna i opieka farmaceutyczna, powinna być w aptece przeprowadzona przez farmaceutę i w tym kontekście proponowane rozwiązania nabierają nowego znaczenia.
Zdaniem studentów, sama nazwa projektu – „Apteka dla aptekarza” – może być myląca i sugeruje, że skorzystają na nim farmaceuci. Natomiast według uczestników debaty korzyść w tym przypadku będzie obopólna. Przeciwnicy zmian podkreślają, że dzięki aptekom sieciowym, pacjenci mają dostęp do leków w niższych cenach. Jednak przyszli farmaceuci mają co do tego pewne wątpliwości: Mówi się, że apteki sieciowe są tanie. Szczególnie chodzi tu o suplementy diety, które pacjent apteki sieciowej nabywa w tej samej, a nawet wyższej cenie niż znalazłby w lokalnej aptece, a ich jakość wcale nie jest wyższa – mówi Łucja Zielińska, studentka z Poznania. Przyszli farmaceuci mają nadzieję, że ich głos w tej kwestii nie przejdzie bez echa.

Kolejnym tematem poruszanym podczas spotkania był wizerunek farmaceuty w społeczeństwie oraz towarzyszące mu stereotypy. Jednym z nich jest przekonanie, że studia na kierunku farmaceutycznym wybierają osoby, które nie dostały się na wydział lekarski. Okazuje się jednak, że duża grupa studentów wybrała tę ścieżkę rozwoju z powołania. Według raportu Badania na grupie zawodowej farmaceutów, wykonanego przez Biostat na zlecenie Gedeon Richter, dla ponad 70% spośród badanych farmaceutów, to zainteresowania i pragnienie rozwoju w tej dziedzinie były motywacją do wyboru kierunku kariery.

Według Adama Kazberuka, magistra farmacji z Białegostoku, jeszcze kilkanaście lat temu apteka była miejscem, do którego przychodziło się, by porozmawiać, prosić o poradę. Pacjent szanował farmaceutę i jego wiedzę. Dzisiaj w Polsce często zmierza się do tego, by apteka traktowana była niczym sklep. Wielokrotnie zdarza się, że pacjent przychodzi albo z receptą, albo z konkretnym zapotrzebowaniem, które sam ustalił . Niestety, skutkuje to tym, że niektóre osoby dziwią się, że aby pracować w aptece, potrzebne są studia wyższe, sprowadzając farmaceutę do roli sprzedawcy. Uczestnicy debaty mają wrażenie, że podobnie myśli także część lekarzy.

REKLAMA
REKLAMA

Przyszli farmaceuci poruszyli kwestię braku równego traktowania i szacunku dla wiedzy przedstawicieli innych zawodów medycznych (magistra farmacji, magistra analityki medycznej, magistra rehabilitacji, magistra pielęgniarstwa, magistra ratownictwa medycznego i innych zawodów medycznych). Często lekarz jest stawiany na piedestale, co utrudnia współpracę. Jakie rozwiązanie tej sytuacji proponują przyszli farmaceuci? Zmiana w postrzeganiu siebie nawzajem, musiałaby mieć miejsce już na etapie studiów. Przedstawiciele zawodów medycznych muszą się nauczyć, że współpraca i korzystanie z wiedzy innych specjalistów jest tym, co zapewni kompleksową i skuteczną opiekę pacjentom – mówi Damian Rerych.

Trafny przykład podaje Łucja Zielińska: Jeżeli byłabym w sytuacji, że mam udzielić komuś pierwszej pomocy i miałabym okazję się skonsultować, to będę dzwonić do ratownika medycznego, który właśnie w tym się specjalizuje. Uczestnicy debaty są przekonani, że to samo powinno mieć miejsce, jeśli chodzi o leki, ich dawkowanie, działanie i interakcje. To farmaceuta jest osobą, z którą w takiej sytuacji należy rozmawiać, gdyż jest w stanie udzielić najbardziej rzetelnej informacji. Studenci wskazali także potrzebę obecności farmaceutów na stałe nie tylko w aptekach, ale także na oddziałach szpitalnych, w ośrodkach badawczych, w firmach farmaceutycznych.

Źródło: materiały prasowe

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA