Po tym jak Urząd Statystyczny zaliczył syropy firmy do grupy towarów objętych stawką VAT w wysokości 23 proc., wystąpiła ona o interpretację do Izby Skarbowej w Warszawie. We wniosku przekonywała, że to absurd, bo syropy nie są napojami z perspektywy funkcji i właściwości.
– Argumentowała, że nie służą do zaspokojenia pragnienia, tylko mają właściwości lecznicze podobne do tabletek na ból gardła i syropów na kaszel. Tłumaczyła, że konieczność naliczania wyższej stawki powoduje, że jej produkty są mniej konkurencyjne – czytamy w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej.
Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził jednak, że nie jest władny podważać klasyfikacji urzędu statystycznego i syropy tej firmy powinny mieć 23-proc. VAT. Podobnego zdania był też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który uznał, że „skoro z wniosku o interpretację wynika, że syrop to napój, nie można go sprzedawać z obniżonym VAT”.
Tę samą wykładnię zastosował też Naczelny Sąd Administracyjny, który stwierdził, że zadaniem organów podatkowych wydających interpretacje – jak również sądów administracyjnych – nie jest weryfikowanie podanych przez Urząd Statystyczny PKWiU lub badanie podobieństwa towarów.
Źródło: [url=https://edgp.gazetaprawna.pl]Gazeta Prawna[/url]










