Opolski aptekarz Jerzy Przystajko zgłosił na początku lipca skargę do Głównego Inspektora Farmaceutycznego na jedną z firm farmaceutycznych, która przy okazji wycofania z obrotu kilkudziesięciu leków z walsartanem, informowała o tym, że produkowany przez nią lek z tą substancją czynną jest bezpieczny.
– Słyszeliście o serii wycofań leków z walsartanem? GIF właśnie wydał około 40 decyzji wstrzymujących w obrocie leki z tą substancją. Ale nie o tym będzie ten post – pisał 4 lipca na Facebooku Jerzy Przystajko. – Przy tej okazji jedna z największych firm farmaceutycznych w kraju – Grupa Neuca, postanowiła zrobić sobie bardzo sprytną reklamę. Na fanpage’u „Leki tylko z apteki” pojawił się „informacyjny” post o tym, że nie wszystkie walsartany są wstrzymane w obrocie, a szczególnie takie pewnej konkretnej firmy – tu następuje link to czasopisma fachowego, w którym szerzej o walsartanach tej firmy. Tak się składa, że fundacja o tej samej nazwie prowadząca ten fanpage jest hojnie finansowana przez Grupę Neuca. Gazeta, do której prowadzi link jest częścią Grupy Neuca, a spółka produkująca zachwalane leki – zgadliście, jest też związana z Grupą Neuca.
Farmaceuta zwrócił wtedy uwagę, że reklama leków na receptę skierowana do publicznej wiadomości jest nielegalna. Artykuł 57 ustęp 1 ustawy Prawo farmaceutyczne mówi bowiem, że „zabrania się kierowania do publicznej wiadomości reklamy dotyczącej produktów leczniczych wydawanych wyłącznie na podstawie recepty”. Opisane przez Przystajko posty w mediach społecznościowych były sponsorowane, co oznacza, że zapłacono aby zwiększyć ich zasięg dotarcia.
– Tworzenie konstrukcji marketingowych w oparciu o lęk pacjentów wywołany decyzjami GIF, z użyciem fundacji, która ma „Przywracać rolę zawodu farmaceuty w systemie ochrony zdrowia” jest dodatkowo zwykłym knajackim świństwem – napisał Przystajko.
W rezultacie następnego dnia farmaceuta wysłał do GIF wniosek o wszczęcie postępowania w zakresie podejrzenia naruszenia artykułu 57 ustęp 1 prawa farmaceutycznego.
Wczoraj Jerzy Przystajko poinformował w mediach społecznościowych, że Główny Inspektor Farmaceutyczny wszczął postępowanie wyjaśniające w zgłoszonej przez farmaceutę sprawie.
– Mam odpowiedź Głównego Inspektora Farmaceutycznego na moje zawiadomienie w sprawie niedozwolonej reklamy leków na receptę w internecie – napisał Przystajko. – Pamiętacie jak w początkach lipca GIF wycofywał z obrotu leki z Walsartanem? W tym samym czasie (co za zbieg okoliczności) wspierane przez Grupa NEUCA stowarzyszenie „Leki Tylko z Apteki” postanowiło skierować na fb do publicznej wiadomości “informację” o tym, że leki z Walsartanem pewnego konkretnego producenta związanego z grupą Neuca są wciąż dostępne, a do tego wysokiej jakości i bezpieczne. Na mój aptekarski rozum – to była niezgodna z prawem reklama leków wydawanych wyłącznie z przepisu lekarki. Najwyraźniej GIF też to tak odebrał (cóż za niespodzianka!), bo w piśmie, które otrzymałem pisze o „ocenie przedmiotowej reklamy”. Postanowił też z urzędu rozpocząć w tej sprawie postępowanie. I jak tam Grupo Neuca, nadal zero refleksji?
Źródło: Facebook










