Kilka tygodni temu informowaliśmy, że Należąca do sieci prowadzonej przez Waldemara Strychanina, apteka w szpitalu przy ulicy Dekerta w Gorzowie Wielkopolskim zostanie prawdopodobnie zlikwidowana. Szpital nie planuje przedłużenia kończącej się 15 stycznia umowy najmu. Zdaniem właściciela apteka była uprzywilejowana w dostawach leków deficytowych (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/apteka-zniknie-bo-konczy-sie-umowa-najmu-ofiara-apteki-dla-aptekarza]Apteka zniknie, bo kończy się umowa najmu. Ofiara „apteki dla aptekarza”?[/url][/b]).
Zarząd szpitala zapewnia, że chciałby wybudować aptekę na miejscu, ale to w dużej mierze zależy od decyzji ministra zdrowia.
– Według ustawy aptekę można otworzyć wtedy gdy druga znajduje się nie bliżej niż w odległości tysiąca metrów od tej pierwszej. W naszym wypadku jest to trochę ponad 900 metrów. Z tym, że jeśli istnieje ważny interes pacjenta, a w naszym wypadku zdecydowanie tak jest, to minister zdrowia może odstąpić od tych uwarunkowań związanych z odległością jednej apteki od drugiej. Mamy nadzieję, że tak własnie się stanie – przyznał Robert Surowiec, wiceprezes szpitala.
Jeśli szpital otrzyma pozwolenie na budowę apteki to ma być ona większa i lepsza niż do tej pory.
– Chcemy, żeby to była samoobsługowa apteka, w której oprócz leków będzie można kupić choćby sprzęt ortopedyczny. Zależy nad także na tym, żeby apteka była całodobowa. I pracujemy nad tym – dodaje wiceprezes.
Sam remont holu już się rozpoczął. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem prace zakończą się na przełomie marca i kwietnia.
Źródło: [url=http://gorzow.eska.pl/newsy/gorzow-w-szpitalu-ma-byc-calodobowa-apteka-ale-wszystko-zalezy-od-ministra/641330]gorzow.eska.pl[/url]










