Rodzina Reischerów przybyła do Rudnika nad Sanem prawdopodobnie w 1891 roku. W tym roku bowiem zdobył zgodę na utworzenie pierwszej apteki w Rudniku nad Sanem młody, bo posiadający tylko czteroletnią praktykę zawodową magister Leon Knettner.
– Aby otrzymać koncesję na mającą się utworzyć nową aptekę musiał rywalizować z doświadczonym magistrem – Wincentem Grabowskim z Rozwadowa, którego popierało Lwowskie Towarzystwo Aptekarskie. Zmarły w wieku 48 lat pierwszy rudnicki aptekarz został pochowany na cmentarzu parafialnym w alei nazywanej obecnie Aleją Zasłużonych. 11 lat później w 1918 roku spoczął obok niego jego teść, Stanisław Buszek – pisze echodnia.eu.
Największy z nagrobków rudnickich, reprezentacyjny pomnik wymagał natychmiastowego ratunkowego remontu. Ciężkie, pionowe płyty bez kotw i spoiw trzymały się siłą ciężkości na rozsuwających się pod ich ciężarem bocznych elementach. Środkowa część fundamentu była zupełnie zniszczona (czytaj również: 10 najwybitniejszych farmaceutów w historii).
Fundusze na prace remontowe pochodzą z ubiegłorocznej kwesty zorganizowanej przez redakcję gazety parafialnej „Wspólnota Trójcy Świętej” a także z dotacji o wysokości 9,4 tysiąca złotych pozyskanej od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z siedzibą w Przemyślu – Beaty Kot. Całkowity koszt I etapu prac przy nagrobku wyniósł 20 tysięcy złotych.
Rodzina zasłużonych aptekarzy
Reischerowie byli zasłużoną dla rudnickiej parafii rodziną. Klemens Leon Reischer urodzony 4 maja 1878 roku skończył studia farmaceutyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie w roku 1900. W latach 1927 – 1928 był przewodniczącym Komitetu Budowy Kościoła Parafialnego w Rudniku nad Sanem. Starsi rudniczanie w swoich opowieściach twierdzą także, że był on również fundatorem całego fundamentu pod obecny kościół. Wspominają, że sprowadził specjalny budulec – mocny i twardy kamień, taki jakiego używa się do wykonania kamieni młyńskich. Reischner należał do bardzo szanowanego Towarzystwa Przyjaciół Straży, której prezesem był sam hrabia Hieronim Tarnowski.
Płyta inskrypcyjna na nagrobku informuje, że jest to również miejsce wiecznego spoczynku emerytowanego majora Jana Weleckiego, spokrewnionego z Karoliną Reischer (prawdopodobnie jej siostrzeniec). Prowadził w aptece księgowość od 1951 do 1958 roku. Był spadkobiercą zmarłej bezpotomnie rodziny Reischerów. Około roku 1960 sprzedał dom, w którym mieściła się pierwsza rudnicka apteka Marii i Janowi Wragom i przeniósł się do domu rodziny Hernichów.
Więcej na ten temat pisze echodnia.eu.
Źródło: ŁW/echodnia.eu










