REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 13 kwietnia 2017, 10:00

Grozi nam epidemia odry?

Wirus tej niemal zapomnianej już choroby rozlewa się po Starym Kontynencie. Odra, uważana przez niektórych za niegroźną chorobą wieku dziecięcego, potrafi zabić. I zabija. Wśród zagrożonych krajów jest Polska. Winą za to obarczane są ruchy antyszczepionkowe.

WHO ostrzega, że krajom, w których odsetek uodpornionych na wirusa obniżył się poniżej poziomu 95 proc.

W Polsce w ostatnim roku zachorowało na odrę 140 osób. A bilans ten rośnie gwałtownie. Jeszcze w 2010 roku było to kilkanaście przypadków, w 2012 roku ponad 70, w 2014 już ponad 100. Światowa Organizacja Zdrowia wymienia Polskę wśród krajów najbardziej narażonych na rozprzestrzenianie się wirusa i to mimo dość wysokiej liczby szczepień wśród dzieci. WHO ostrzega, że krajom, w których odsetek uodpornionych na wirusa obniżył się poniżej poziomu 95 proc., zagraża epidemia. Polska balansuje na granicy.

REKLAMA

Obowiązkowe szczepienia przeciw odrze wprowadzono w Polsce w 1975 roku. Wcześniej co roku przypadki tej choroby liczono w dziesiątkach lub nawet setkach tysięcy (rekordowy był 1969 rok, kiedy na odrę zachorowało ponad 190 tysięcy osób). Umierało z powodu tej „niegroźnej choroby wieku dziecięcego” i jej powikłań nawet ponad trzysta osób.

Więcej na ten temat w artykule [b][url=http://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/do-wybuchu-epidemii-wystarczy-jeden-zarazony-smiertelna-choroba-wraca,91,1783]”Do wybuchu epidemii wystarczy jeden zarażony. Śmiertelna choroba wraca”[/url][/b].

Źródło: tvn24.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA