Tyle że wcale nie obowiązuje zasada, że największe sieci są najtańsze. Najniższe ceny mają sieci posiadające od 30 do 49 aptek. One są już na tyle duże, żeby z powodzeniem negocjować w hurtowniach, ale jeszcze nie takie wielkie, by przytłaczały je koszty prowadzenia biznesu.
Jak jednak odróżnić, czy apteka należy do większej czy mniejszej sieci? Przeciętny pacjent będzie miał z tym problemy. O tym, która apteka jest tańsza, a która droższa, najłatwiej przekonać się… dzwoniąc do kilku i porównując ceny.
Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Łodzi, problem różnicy w cenach leków widzi inaczej. Jej zdaniem koncerny farmaceutyczne i hurtownie nierówno traktują apteki. Jednym sprzedają taniej, innym drożej.
– Różnice w cenach leków dowodzą, że wobec aptek nie są stosowane te same zasady. To jest krzywdzące dla pacjentów. Idealnie byłoby, gdyby pacjent kupował leki w tej samej cenie we wszystkich placówkach – mówi wiceprezes Rady.
[url=http://wyborcza.biz/biznes/1,147879,19435950,w-poszukiwaniu-taniego-leku-skad-roznice-w-cenach.html?disableRedirects=true]Pełna treść artykułu dostępna jest tutaj.[/url]
źródło: Gazeta Wyborcza










