W rankingu Euro Health Consumer Index, przygotowanym przez szwedzki think tank, jesteśmy na przedostatnim miejscu wśród sklasyfikowanych 35 krajów, wyprzedzając jedynie Czarnogórę. Lepiej niż nad Wisłą jest w Albanii, Rumunii, Bułgarii czy na Węgrzech. Polska wypada najgorzej pod względem dostępu do leków i czasu oczekiwania na wizytę u lekarza czy zabiegi. Na szczycie rankingu jest Holandia, od której, jak podkreślają eksperci, powinniśmy czerpać przykład.
– Wykorzystanie funduszy unijnych to wielka szansa, szczególnie dla Polski, żeby zoptymalizować system opieki zdrowotnej. Wiele się nauczyliście, czerpiąc z doświadczeń innych krajów. Popatrzcie na system holenderski, weźcie od nas to, co zrobiliśmy dobrze, i jednocześnie wprowadźcie do tego usprawnienia – przekonuje Guy Peeters, ekspert ds. ochrony zdrowia, przewodniczący Holenderskiej Federacji Uniwersytetów Medycznych.
Dzięki wykorzystaniu funduszy unijnych opieka zdrowotna w każdym kraju europejskim powinna być na zbliżonym poziomie. W perspektywie finansowej UE na lata 2007–2013 na realizację inwestycji w obszarze ochrony zdrowia współfinansowanych z funduszy europejskich Polska wydała 4,5 mld zł. W perspektywie 2014–2020 kwota ta będzie trzykrotnie większa i wyniesie ok. 12 mld zł.
– Musimy mieć przede wszystkim sprawny system zarządzania. Obecny system jest krytykowany zarówno przez podmioty opieki zdrowotnej, sektor prywatny, jak i przez obywateli. Sprawny system musi być również oparty na nowych rozwiązaniach, szczególnie teleinformatycznych. Ten proces został rozpoczęty parę lat temu, ale niestety system nadal nie działa – mówi Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju.
Holenderski system ochrony zdrowia, obecny lider rankingu, oparty jest na partnerstwie publiczno-prywatnym. Choć zarządzany jest centralnie przez tamtejsze Ministerstwo Zdrowia, to resort nie jest jego właścicielem. Od czasu reformy z 2006 roku w tamtejszy rząd jedynie kontroluje prawidłowość działania, założenia zdrowotne, socjalne i finansowe.
– Ważne są dwie kwestie. Po pierwsze, skoordynowana opieka zdrowotna, która jest możliwa dzięki technologii cyfrowej łączącej profilaktykę, diagnostykę, leczenie, a później rehabilitację. Po drugie, współpraca różnych środowisk: akademickich, medycznych, rządowych, samorządowych, a także firm prywatnych oraz stowarzyszeń pacjentów. Wszystkie środowiska wspólnie powinny wypracować najlepsze rozwiązania – zaznacza Tomasz Lisewski, dyrektor generalny Philips na region Europy Środkowo-Wschodniej.
Rozwiązania technologiczne mogą zwiększyć efektywność służby zdrowia poprzez obniżanie kosztów. Dzięki skoordynowanej opiece zdrowotnej, lepszej profilaktyce i diagnostyce czas przebywania w szpitalu pacjentów będzie krótszy i poprawi się jakość leczenia.
Źródło: newseria.pl










