REKLAMA
pt. 26 maja 2023, 14:11

Hurtownie farmaceutyczne dopłacają do dystrybucji leków refundowanych…

Dystrybucja leków refundowanych nie tylko nie przynosi hurtowniom farmaceutycznym zysków lecz generuje straty. Dla niemal połowy tych produktów marża wynosi poniżej 1 złotówki, a dla znacznej części wręcz nie przekracza 50 groszy.

Już w tym miesiącu apteki mogą zwrócić do hurtowni leki, które utraciły refundację (fot. Shutterstock)
Obecnie marżę hurtową od dystrybucji leków refundowanych de facto trudno nazwać marżą, bo nie pokrywa nawet kosztów (fot. Shutterstock)

– Hurtownie farmaceutyczne codziennie realizują tysiące dostaw leków do aptek otwartych i szpitalnych. Utrzymują i finansują wielomilionowe zapasy leków dla zapewnienia bezpieczeństwa lekowego pacjentów. Minimalizują braki i niedobry w asortymencie lekowym, sprowadzając leki z całego świata – pisze w liście do premiera prezes ZPHF Andrzej Stachnik.

Podkreśla, że uchwalenie nowelizacji niezbędne jest aby „sprostać codziennym wyzwaniom oraz wdrażać nowe postulaty związane z dostępnością leków dla społeczeństwa”.

Planowana nowelizacja jest pierwszą dużą zmianą ustawy refundacyjnej, która weszła w życie w 2012 r. Przygotowania do niej trwają już od niemal 3 lat. Propozycje konstruktywnych zmian ustawy były przekazane do Ministerstwa Zdrowia przez organizacje zrzeszających hurtownie farmaceutyczne, w tym propozycja wprowadzenia minimalnej kwoty marży. Hurtownie bardzo doceniają zaangażowanie ze strony ministerstwa i liczą na sfinalizowanie prac. Obecnie ustawa czeka na zaakceptowanie przez Radę Ministrów i przesłanie do Sejmu.

Hurtownie farmaceutyczne działające w naszym kraju to wyłącznie firmy z polskim kapitałem. Stanowią krytyczne ogniwo w łańcuchu dostaw leków dla polskiego pacjenta. Okres pandemii udowodnił jak ważne jest zachowanie łańcuchów dostaw leków. Hurt farmaceutyczny, podobnie jak sektor apteczny, jest w naszym kraju regulowany w bardzo wysokim stopniu, co z jednej strony ma na celu dobro pacjenta, ale z drugiej generuje wysokie koszty aby w pełni sprostać wymogom regulacyjnym.

Koszty dystrybucji ciągle rosną…

Koszty rosną szczególnie znacząco w ostatnich latach – koszty finansowe, wynagrodzeń, energii. Na to nałożyła się bardzo wysoka inflacja. Aby dystrybucja leków – niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa lekowego kraju – funkcjonowała prawidłowo, musi być oparta na zdrowych zasadach finansowych, gdzie koszty nie mogą być wyższe od uzyskiwanych marż. Tymczasem obecnie marżę hurtową od dystrybucji leków refundowanych de facto trudno nazwać marżą, bo nie pokrywa nawet kosztów.

Dla blisko tysiąca produktów refundowanych (stanowią 22 procent leków refundowanych) marża hurtowa nie przekracza 50 groszy! A dla kolejnych ponad tysiąca produktów (26% leków refundowanych) marża wynosi poniżej 1 złotówki. Dla porównania wysłanie pocztą listu oznacza koszt 3,9 zł.

Bez hurtowni nie ma leków w aptekach

Mimo, że hurtownie farmaceutyczne pozostają w cieniu producentów leków i aptek, bez nich medykamenty mogłyby nigdy nie trafić do pacjentów. Ta, często pomijana w dyskusjach o bezpieczeństwie lekowym, branża od czasu pandemii przeżywa ciężkie chwile, co jest swego rodzaju paradoksem. Żeby go zrozumieć trzeba bliżej przyjrzeć się mechanizmom dystrybucji leków.

Większość z nas wychodzi z założenia, że leki produkowane są przez firmy farmaceutyczne i dostarczane do aptek, gdzie możemy je kupić oraz przychodni i szpitali, gdzie są one podawane chorym. Zwykle nie zastanawiamy się jak to się dzieje, że konkretny lek trafia akurat do naszej ulubionej apteki. Niekiedy farmaceutka informuje nas wprawdzie, że naszego leku nie ma i proponuje, że może go sprowadzić, ale czy wiemy, jak ten proces wygląda?

System hurtowni farmaceutycznych można porównać do krwioobiegu – tak jak krew transportuje tlen do mięśni, tak hurtownie zapewniają stabilność dostaw leków do aptek i szpitali. Tak jak krwioobieg składa się z grubszych naczyń, którymi płynie dużo krwi i mniejszych, które zasilają punktowo konkretne elementy naszego organizmu, tak hurtownie farmaceutyczne dostarczają do aptek popularne, często przepisywane przez lekarzy specyfiki, jak i pojedyncze opakowania leków rzadko stosowanych, ale ratujących życie ludzkie. W praktyce oznacza to, że czasem setki kilometrów pokonuje kierowca z jednym tylko blistrem substancji, która musi trafić do chorego mieszkającego z dala od wielkich miast.

Bezpieczeństwo lekowe z perspektywy hurtowni

W codziennych dyskusjach o polityce zapominamy o tym, że konstytucja nakłada na państwo szereg obowiązków. Jednym z mniej znanych jest obowiązek zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa lekowego, czy faktycznego dostępu do leków. W końcu te są niezbędne dla ratowania zdrowia lub życia obywateli. Państwo polskie obowiązek ten realizuje za pomocą prywatnych aptek oraz także prywatnych hurtowni farmaceutycznych.

Jeśli myślimy o hurtowni, najczęściej przychodzi nam na myśl hurtownia budowlana, czy spożywcza. Te działają jednak na w pełni rynkowych warunkach. Właściciele sami decydują jakim towarem handlują, sami ustalają ceny i sami wyznaczają koszt, formę i czas dostawy towaru do klienta. Hurtownie farmaceutyczne nie mają wpływu na żaden z tych aspektów. Muszą za to spełniać wyśrubowane wymagania regulacyjne, których przybywa. To jest zrozumiałe, bo chodzi o zabezpieczenia prawidłowego przechowywania i dostarczania leku refundowanego dla pacjenta. Ale wraz z nowymi obowiązkowymi wymogami rosną też koszty. Koszty, które pokrywa hurtowania farmaceutyczna.

Należy podkreślić, iż ceny leków refundowanych są urzędowo ustalane a wynagrodzenie hurtowni za dostarczenie leku to określony procent ceny leku. Zarówno procent ten od wielu lat jest stały, podobnie też ceny leków refundowanych właściwie nie rosną. Hurtownia nie może samodzielnie ustalić cen swoich usług. To oznacza zatem, że sprzedaż leków refundowanych nie pokrywa kosztów, jakie hurtowania farmaceutyczna ponosi za ich dystrybucję. A równocześnie jako hurtownia farmaceutyczna jest prawnie zobowiązana do realizowania dystrybucji leków refundowanych.

Co więcej, za dostarczenie pojedynczego opakowania leku hurtownia otrzyma taką samą kwotę. Niezależnie, czy pacjent i jego apteka są 5, czy 500 kilometrów od magazynu. Jeśli koszty prowadzenia działalności są wyższe od przychodów, państwo w żaden sposób nie pomoże.

Jak mogą się ratować hurtownie?

Hurtownie farmaceutyczne duże nadzieje na poprawę swojej sytuacji finansowej pokładają w planowanej dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. Zawarto w niej propozycje podwyższenia marż hurtowych i detalicznych. Ich poziom nie zmieniał się od wielu lat. Nie uwzględniano w tym czasie inflacji i innych czynników wpływających na wzrost kosztów działalności aptek i hurtowni.

W pierwszej połowie maja 2023r. doszło do uzgodnień miedzy ministrem zdrowia a przedstawicielami aptek i hurtowni. Poprawiony projekt nowelizacji 16 maja miał zostać omówiony przez Radę Ministrów. Jak poinformował wiceminister Maciej Miłkowski projekt został cofnięty do prac w Ministerstwie Zdrowia. Powodem są deklaracje wobec wprowadzenia darmowych leków dla seniorów 65+ oraz dzieci. Daje to nadzieję na jej uchwalenie przez parlament jeszcze w tej kadencji. Niestety nie jest to na 100 proc. pewne.

Źródło: GDS/PGF

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Zwykle nikt z nas nie zastanawia się dlaczego na magazynach pracują najczęściej Ukraińcy. Dlaczego kierowcy przywożący leki do apteki - to praktycznie sami podwykonawcy bez urlopu?? Dlatego UOKIK musiał ukarać pewna hurtownie za miliardowy zator płatniczy względem producentów... Na tę i wiele podobnych pytań odpowiedź jest prosta - kasa..