– Projekt w sprawie in vitro złożyliśmy 11 maja. W czerwcu poinformowano nas, że projekt trafi do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. 25 lipca dowiedzieliśmy, że projekt ten leży cały czas w ratuszu, a do tematu radni wrócą dopiero we wrześniu. Albo zostaliśmy wprowadzeni w błąd, albo okłamani – mówi poseł Nowoczesnej Michał Stasiński.
Polityk zastanawia się czy projekt padł ofiarą politycznych rozgrywek w radzie i czy Rafał Bruski oraz politycy w ratuszu są za czy przeciw in vitro dla mieszkańców Bydgoszczy.
Źródło: express.bydgoski.pl










