Jak donosi portal Express Pharma, w wyniku pandemii COVID-19, narasta w Indiach konflikt między aptekami offline i online. Obie strony szukają wsparcia w rządzie – AIOCD wystosowała do premiera Modi list, w którym domaga się zakazu działalności aptek internetowych w kraju.
Ruch ten był odpowiedzią na apel Mobile Association of India’s (IAMAI), które zwróciło się do rządu, by ten doprowadził do końca przeciągające się prace nad projektem regulującym przepisy dotyczące działalności aptek internetowych i notyfikował je jak najszybciej, po to, by uratować źródło utrzymania 30 tys. ludzi.
Wcześniej, w swoim wniosku do rządu, IAMAI apelowało o natychmiastową uwagę, podkreślając korzyści, jakie niesie za sobą wspomniany wyżej projekt przepisów. Zaznaczało, że uwolni on potencjał technologiczny, który przyczyni się do poprawienia dostępu do leków wysokiej jakości w kraju (zobacz też: Duży wzrost cen na importowane przez Indie z Chin substancje API).
W liście AIOCD podkreśla się jednak istnienie pewnych grup, które miałyby własny interes w promowaniu aptek internetowych, a ich celem jest ustanowienie biznesowego monopolu w kraju. Zwraca się w nim także uwagę na to, że większość aptek internetowych jest wspierana finansowo przez bezpośrednie inwestycje zagraniczne (foreign direct investment, FDI), a ich kapitał wykorzystywany jest po to, by za pomocą monopolistycznych praktyk pozbyć się konkurencji. W konsekwencji, na dłuższą metę, ma to wpłynąć na dostępność leków.
„Podczas 81-ego posiedzenia Drugs Technical Advisory Board (DTAB), które odbyło się 29 listopada 2018 roku, w Nirman Bhawan, New Delhi, wspomina się na 21 stronie, że DTAB zgodziło się co do potrzeby zmian w Drugs and Cosmetics Rules, 1945, w sprawie przepisów regulujących działalność aptek internetowych, i poprosiło Central Drugs Standard Control Organisation (CDSCO) o dostarczenie ostatecznej wersji projektu zgłoszenia do DTAB do weryfikacji. Tymczasem, IAMAI twierdzi, że projekt przepisów został przez DTAB zatwierdzony, co już samo w sobie jest wykroczeniem”– możemy przeczytać w liście.
Rajiv Singhal, Generalny Sekretarz AIOCD, komentował:
– Mamy około 850 000 zezwoleń w kraju reprezentujących 850 000 przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwa te zatrudniają maksymalnie do 100 osób, lub co najmniej 2 osoby. Możemy więc łatwo dojść do przeciętnej liczby pracowników zatrudnianych przez przedsiębiorstwo – doprowadzi to do przynajmniej 5 000 000 ludzi zatrudnionych w naszym przemyśle, który wspiera 25 000 000 obywateli w kraju. Nasz przemysł jest jednym z największych w kraju (czytaj również: Indie jako “apteka świata” podczas epidemii COVID-19).
Dodał on również, że: „Dlatego, w imieniu naszych członków, zwróciliśmy się do rządu z wnioskiem o to, by działalność aptek online, które są niezgodnie z prawem w naszym kraju, i które są szkodliwe dla zdrowia naszych obywateli, w trybie natychmiastowym została powstrzymana”.
Wiele aptek internetowych odmówiło komentarza listu przedstawionego przez AIOCD. Dharmil Sheth, współzałożyciel Pharmeasy, stwierdził natomiast:
– Wszystkie zlecenia na platformach internetowych działają we współpracy z placówkami „z cegły i zaprawy”, które są absolutnie zgodne z przepisami obowiązującymi w kraju. Zwłaszcza w tej sytuacji (COVID-19), kiedy ludzie powinni pozostać w domach, platformy internetowe będą umożliwiać sprzedawcom detalicznym połączenie się z klientami i dostawę leków do domu. Jako kraj, potrzebujemy postępowego poglądu, a także iść naprzód, wykorzystując technologię i zapewniając, że świadczenie usług zdrowotnych będzie się poprawiało z upływającym czasem.










