39 proc. rodziców chorych dzieci wykorzystuje informacje o lekach i leczeniu dostępne w Internecie. Większość z nich (26 proc.) poszukuje informacji o sposobach leczenia dziecka. Są też jednak tacy, którzy próbują na podstawie informacji dostarczonych przez doktora Google zdiagnozować swoją pociechę. Ci ostatni stanowią 17 proc. badanych rodziców – pokazuje badanie IQS „Need for Health”. Agencja zrealizowała je w terminie styczeń–luty 2018 r. (3968 wywiadów online dotyczących zakupów leków OTC i suplementów dla dzieci w wieku 0–12 lat).
Rodzice szukający informacji w trakcie choroby dziecka w największym stopniu korzystają z doświadczenia innych rodziców i czytają fora internetowe. Robi tak 19 proc. badanych. Kiedy dziecko jest chore, rodzice w równym stopniu odwiedzają strony producentów leków, jak i strony aptek internetowych (po 9 proc.).
Rodzice, którzy zasięgają porad Google’a i wykorzystują znajdujące się tam informacje do decyzji o leczeniu dziecka, znacznie częściej też modyfikują rekomendacje lekarza. 36 proc. z nich przyznaje się do wykupienia tylko wybranych leków spośród tych przepisanych przez lekarza. Ta grupa rodziców znacznie częściej także prosi farmaceutę o polecenie leku (56 proc.).
Dla porównania: znacznie mniej odważni w modyfikowaniu zaleceń lekowych lekarza są rodzice chorych dzieci, którzy nie szukają online informacji na temat zdrowia i leków (23 proc.). Oni też znacznie rzadziej proszą farmaceutów o poradę (34 proc.).
Więcej na ten temat w serwisie [b][url=https://marketingprzykawie.pl/espresso/internet-leczy-dzieci-badanie-iqs/]Marketing przy kawie[/url][/b].
Źródło: marketingprzykawie.pl










