W treści interpelacji czytamy:
Szanowny Panie Ministrze,
dla wielu Polaków dostępność do farmakologicznej terapii ogranicza finansowe uposażenie obywateli szczególnie tej grupy, która najczęściej musi korzystać to jest emerytów i rencistów. Niestety, na handlu lekami korzystają inni. Powszechnie jest znany proceder handlowania polskimi lekami poza granicami naszego kraju. Leki antynowotworowe, przeciwzakrzepowe, przeciwastmatyczne i nowoczesne insuliny wywożone są za granicę i sprzedawane po cenie wielokrotnie wyższej. Problem wywozu nielegalnego leków pozostał. Prawdą jest, że przygotowano rozwiązanie proponujące podwyżkę cen urzędowych najbardziej chodliwych za granicą leków, ale ustawa utknęła w Ministerstwie Finansów – obawy budzi fakt, iż do refundowanych leków trzeba będzie dołożyć około 50 mln złotych rocznie. Sytuacji na rynku leków wyjątkowo nie sprzyja wakat na stanowisku Głównego Inspektora Farmaceutycznego – brak osoby najbardziej pożądanej i kompetentnej w walce z nielegalnym handlem lekami.
Panie Ministrze „dobra zmiana” to zmiana podejmowana z dużą decyzyjną sprawnością i determinacją. Czas niestety nie działa na naszą korzyść. W tym i wielu obszarach widzę odkładanie ważnych spraw dla bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków jak i skutków finansowych proponowanych rozwiązań na przyszłość. Nam potrzebne są „tu i teraz‘’ rozwiązania i o takie między innymi niniejszą interpelacją zabiegam. Ponadto proszę o odpowiedź:
– Co jest powodem nie powołania do tej pory Głównego Inspektora Farmaceutycznego Kraju?
– Co z ustawą o ratunkowym dostępie do technologii medycznych?
– Ile jest w kraju „fałszywych przychodni zakładanych na potrzeby handlu lekami”?
– Jakie działania podjął resort w temacie nielegalnego handlu lekami?
Źródło: sejm.gov.pl










