Jak podaje „Jerusalem Post”, o czym czytamy na portalu wiadomosci.onet.pl, Ministerstwo Zdrowia Izraela ma wydać zgodę na odpowiednie procedury już w ciągu kilku tygodni.
Dziennik podaje dalej, że nowy lek będzie uderzał w trzy białka strukturalne koronawirusa.
Prezes Oravax, Nadav Kidron, miał komentować w wywiadzie z „Jerusalem Post”, że preparat „powinien być znacznie bardziej odporny” na warianty koronawirusa, w tym także na odmianę Delta.
– Nawet jeśli wirus przedostanie się przez jedną linię ochronną, będzie potem druga, a następnie trzecia – mówił Kidron.
Dla porównania, szczepionki Pfizera i Moderny mają być nakierowane na pojedyncze białko kolczaste.
Korzyści z nowej szczepionki
Jak zaznaczał dalej Kidron:
– Doustna szczepionka wyeliminowałaby kilka barier spowalniających szybką dystrybucję na szeroką skalę, potencjalnie umożliwiając ludziom samodzielne przyjmowanie jej w domu.
Akcentował on również, że leki, które przyjmuje się doustnie, mają zazwyczaj mniej skutków ubocznych. Co więcej, szczepionka, nad którą pracuje Oravax, może być transportowana w temperaturze lodówki, zaś przechowywana w temperaturze pokojowej.
Sytuacja w Izraelu
Choć w Izraelu zaszczepiono w pełni już ponad połowę populacji, to w ostatnim czasie liczba zarażeń w tym kraju ponownie rośnie. Z tego względu, rząd wprowadził ponownie obowiązek noszenia maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych. Co więcej, do szczepień zachęca się również młodzież.
Wzrost infekcji ma łączyć się z wariantem wirusa Delta. Więcej niż jedna czwarta nowych, potwierdzonych zakażeń została odnotowana u osób, które otrzymały już dwie dawki szczepionki. Jak sądzą eksperci, nie jest to jednak dowodem na niską skuteczność preparatów, ale świadczy o tym, że nie została jeszcze osiągnięta odporność zbiorowa – jej próg ma być wyższy w przypadku szybciej przenoszącej się odmiany wirusa (czytaj również: Izrael: spada skuteczność szczepionki przeciw COVID-19).










