W Izraelu zaszczepiło się ponad 80% obywateli. Znaczna większość z nich otrzymała właśnie preparat Pfizera, opierający się na technologii mRNA. Tak szybko przebiegająca kampania szczepień sprawiła, że Izrael jako pierwsze państwo poradziło sobie z kryzysem COVID-19 – inne kraje miały z zazdrością obserwować, jak znoszone są tam kolejne restrykcje i powoli powraca się do normalności (zobacz także: Izrael: jeżeli nie znajdzie się kupiec, 800 tys. dawek szczepionki Pfizer zostanie zniszczonych).
Rośnie liczba zakażeń
Od pewnego czasu jednak, liczba nowych przypadków infekcji koronawirusem znowu rośnie. W ubiegłym tygodniu, po raz pierwszy od 4 miesięcy, w kraju było ponad 10 tys. aktywnych przypadków COVID-19. 26 lipca, wykrytych zostało natomiast ponad 2 tys. nowych przypadków zachorowań, a w ostatnich dniach, u niewielkiego odsetka populacji, infekcja miała zakończyć się śmiercią.
Pfizer a odmiana Delta
Ilość nowych zachorowań w Izraelu pozwala więc sugerować, że odmiana Delta ma wymykać się opracowanym szczepionkom. Najnowsze badania przeprowadzone w tym kraju pokazują, że, istotnie, skuteczność preparatu Pfizera przed zakażeniem tym wariantem jest niższa niż w przypadku koronawirusa z Wuhan – ma ona wynosić 39% u tych pacjentów, którzy zostali już w pełni zaszczepieni dwiema dawkami. Ochrona przed rozwinięciem symptomów choroby jest równa 40% (czytaj też: Izrael: spada skuteczność szczepionki przeciw COVID-19).
Należy jednak dodać, że badania prowadzą też do uspokajających wniosków. Okazuje się bowiem, że ochrona przed samym zakażeniem to jeden z parametrów – drugim jest zaś zabezpieczenie pacjentów przed ciężkim przebiegiem choroby. W tym przypadku, preparat Pfizera ma sprawować się już bardzo dobrze – jego skuteczność wynosi tu nawet 91%.
– To ważne, by podkreślić, że jeśli chodzi o ochronę przed poważną chorobą, hospitalizacją i zgonem, szczepionka Pfizera nadal jest bardzo skuteczna – tłumaczył Nadav Davidovitch, członek rady ekspertów doradzającej izraelskiemu rządowi w sprawach pandemii, cytowany przez „Wall Street Journal”, o czym czytamy na portalu medonet.pl. – Nadal nie jesteśmy pewni, czy spadek skuteczności związany jest z kwestią zakaźności wariantu Delta, czy z czasem, jaki upłynął od szczepienia.
Ekspert zaznaczył również, że dane zgromadzono od zaledwie kilkusetosobowej grupy pacjentów – próba jest więc niewielka i, z tego powodu, konieczna będzie dalsza weryfikacja.
AM/medonet.pl










