REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 4 stycznia 2018, 07:50

Jaka kara dla kierowniczki apteki, za udział w odwróconym łańcuchu dystrybucji?

Małżeństwo farmaceutów posiadających aptekę, sprzedało do podmiotów nieuprawnionych (hurtowni i innych aptek) leki za łączną kwotę blisko 3 mln zł. Sprawa kobiety, która pełniła funkcję kierownika apteki, trafiła do Okręgowego Sądu Aptekarskiego w Katowicach, który nałożył na nią karę…

Wynik wyroków NSA w sprawach dotyczących "1 procenta" to 2 do 5 (fot. Shutterstock)

Do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Aptekarskiej w Katowicach wpłynęło zawiadomienie Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, za sprawą którego został poinformowany o wyniku kontroli przeprowadzonej w aptece, w której funkcję kierownika pełniła farmaceutka, będąca jednocześnie jej współwłaścicielką. Jej wspólnikiem w ramach spółki cywilnej był jej mąż – również magister farmacji.

REKLAMA

Z treści zawiadomienia Inspektoratu wynikało, że w ramach funkcjonowania apteki dokonano sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych (w tym także objętych refundacją ze środków publicznych) do podmiotów nieuprawnionych tj. hurtowni farmaceutycznych i aptek ogólnodostępnych prowadzonych przez innych zezwoleniobiorców. W toku kontroli ujawniono dokumenty sprzedaży na łączną kwotę 2 703 953,27 zł.

Rzecznik dwukrotnie wzywał farmaceutkę do stawiennictwa w siedzibie Śląskiej Izby Aptekarskiej w celu ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i umożliwienia jej złożenia wyjaśnień, jednakże obwiniona nie stawiała się prawidłowo powiadomiona o terminach posiedzeń.

W odpowiedzi na pierwsze wezwanie przesłała wniosek o umorzenie postępowania dyscyplinarnego z dnia, z którego uzasadnieniem Rzecznik się zapoznał, aczkolwiek uznał go za niezasadny. Drugie wezwanie do stawiennictwa, mimo że zostało prawidłowo doręczone, nie spotkało się z jakimkolwiek odzewem farmaceutki.

Wobec niemożności ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów, Rzecznik przesłał je farmaceutce pocztą wraz z postanowieniem o zamknięciu postępowania wyjaśniającego. Kobieta nie skorzystała z uprawnienia do złożenia dodatkowych wniosków dowodowych i wyjaśnień w ustawowym terminie, wobec czego Rzecznik oparłszy się na materiale dowodowym z akt sprawy, zdecydował o skierowaniu do Okręgowego Sądu Aptekarskiego w Katowicach wniosku o ukaranie farmaceutki.

Sąd wyznaczył w sprawie trzy terminy rozpraw, jednakże farmaceutka nie stawiła się na żadnej z nich.

W odpowiedzi na pierwsze ze wzmiankowanych wezwań, do biura ŚIA wpłynęło pismo podpisane przez pełnomocnika, który w imieniu małżeństwa poinformował, że nie mogą oni stawić się na rozprawie, z uwagi na sprawy rodzinne. Ponadto stwierdził, że „sprawa w tym momencie jest bezprzedmiotowa” w załączeniu przesyłając decyzję GIF, mającą w jego mniemaniu, stanowić potwierdzenie tej okoliczności. Sąd po zapoznaniu się z treścią wzmiankowanej decyzji, włączył ją w poczet materiału dowodowego i celem umożliwienia stronie realizacji prawa do obrony odroczył rozprawę z terminem z urzędu.

W odpowiedzi na drugie zawiadomienie o wyznaczeniu terminu rozprawy, do Sądu wpłynęło pismo sygnowane zarówno przez oboje farmaceutów, w którym zawnioskowali o zmianę terminu rozprawy w związku z nieuzyskaniem z ŚlWIF „istotnych orzeczeń GIF znajdujących się w posiadaniu WIF”. Na potwierdzenie tej okoliczności do pisma załączono kopię wniosku o udostępnienie akt sprawy wystosowanego do ŚlWIF. Sąd po zapoznaniu się z treścią pisma wydał zarządzenie o uzupełnieniu materiału dowodowego i ponownie odroczył rozprawę z terminem z urzędu.

Odpowiadając na trzecie z kolei wezwanie do stawienia się na rozprawie przed Okręgowym Sądem Aptekarskim, kobieta zawnioskowała o wyznaczenie innego terminu rozprawy „w związku z otrzymaniem informacji o rozprawie, na krótko przed jej terminem”, usprawiedliwiając nieobecność własną chorobą, a także „niemożnością skontaktowania się z obrońcą w celu przekazania wcześniej deklarowanych orzeczeń w sprawie”. Sąd uznał jednak nieobecność obwinionej za nieusprawiedliwioną, ponieważ nie przedstawiła zwolnienia lekarskiego, a zgodnie z obowiązująca procedurą karną usprawiedliwienie nieobecności spowodowanej chorobą może nastąpić tylko na podstawie zwolnienia lekarskiego wydanego przez lekarza sądowego. Sąd stwierdził ponadto, że osoba wskazana przez obwinioną jako obrońca, nie może formalnie występować w sprawie w tym charakterze z uwagi na brak pełnomocnictwa, a także nie wykazanie, że jest adwokatem, radcą prawnym, albo członkiem Izby Aptekarskiej, co na gruncie ustawy o izbach aptekarskich stanowi przesłankę umożliwiającą reprezentowanie strony w postępowaniu dyscyplinarnym w charakterze obrońcy.

REKLAMA
REKLAMA

Kolejna z rzędu absencja obwinionej na rozprawie, która w takim postępowaniu nie jest obowiązkowa, nie stanowiła przeszkody dla rozpoznania sprawy, ponieważ jako trzecia z kolei i nie potwierdzona dowodem zaistnienia oświadczonych przez obwinioną okoliczności, w ocenie Sądu, nie zasługiwała na usprawiedliwienie. Sąd wcześniej dwukrotnie odraczał rozprawy z terminem z urzędu, w celu umożliwienia stronie realizacji prawa do obrony i złożenia wyjaśnień, natomiast nie mógł pozwolić na przedłużanie postępowania wskutek ustawicznego niestawiennictwa strony, której obecność na rozprawie nie jest obowiązkowa. Na rozprawie wobec uznania nieobecności obwinionej za nieusprawiedliwioną, Sąd stwierdził, że materiał dowodowy jest kompletny i pozwala na ustalenie wszystkich istotnych okoliczności oraz rozstrzygnięcie sprawy.

Z materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynikało, że w okresie objętym zarzutem, w aptece kierowanej przez farmaceutkę prowadzono sprzeczny z prawem obrót produktami leczniczymi, polegający na sprzedaży produktów leczniczych do podmiotów nieuprawnionych tj. hurtowni farm. i aptek ogólnodostępnych, co stanowi naruszenie art. 87 ust. 2 pkt 1, art. 72 ust. 1 oraz art. 96 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy Prawo farmaceutyczne. Sąd stwierdził, że farmaceutka miała za zadanie czuwać, by wydawanie leków w kierowanej przez nią aptece dokonywane było zgodnie z obowiązującymi przepisami, w celu realizacji zadań apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego.

Niedopuszczalne jest, by kierownik apteki będący odpowiedzialny za wydawanie produktów leczniczych dopuszczał do sprzedaży leków podmiotom nieuprawnionym.

– Odpowiedzialność za funkcjonowanie apteki zgodnie z prawem w zakresie prowadzonego obrotu produktami leczniczymi w przedmiotowej sprawie obciąża farmaceutkę w dwójnasób, ponieważ była zarówno kierownikiem apteki, jak i jej zezwoleniobiorcą – czytamy w uzasadnieniu wyroku OSA.

Sąd w ocenie materiału dowodowego oparł się na dowodach z dokumentów urzędowych jakimi są zawiadomienie i pisma Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, w treści którego stwierdzono szereg naruszeń wykrytych w trakcie kontroli w aptece, którym strona w toku postępowania, w kierowanych do OSA pismach, nie zaprzeczyła.

Zdaniem Sądu Aptekarskiego dokumenty wskazują w sposób nie budzący wątpliwości, że farmaceutka nie wywiązywała się należycie z obowiązków kierownika apteki, z uwagi na co Sąd ukarał ją karą nagany. Proceder prowadzony był w aptece przed nowelizacją ustawy Prawo farmaceutyczne z lipca 2015 r., kiedy to ustawodawca wprowadzając art. 86a do ustawy Prawo farm., jednoznacznie usankcjonował całkowity zakaz prowadzenia w ramach działalności apteki obrotu z innymi aptekami, punktami aptecznymi i hurtowniami farmaceutycznymi.

– Przewinienie farmaceutki jest czynem o dużym ciężarze gatunkowym, ze względu na skalę dokonywanej sprzedaży i w związku z tym wypacza rolę apteki jako placówki ochrony zdrowia publicznego służącej pacjentom, a skutkiem tych działań było zwiększenie niedostępności leków – czytamy w uzasadnieniu wyroku OSA. – Z uwagi na powyższe, wymierzona farmaceutce kara jest współmierna do wagi popełnionego czynu.

Farmaceutka została również obciążona kosztami postępowania.

Źródło: ŚIA

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA