REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 27 listopada 2023, 11:01

Jaki związek ma choroba Parkinsona z plastikiem?

Starzejące się społeczeństwo to norma wśród większości państw europejskich. Wraz z wiekiem wzrasta także ryzyko wielu powszechnych w tym okresie schorzeń. Jednym z nich jest bez wątpienia choroba Parkinsona, której częstość występowania znacząco zwiększa się po 60 roku życia. Poza wiekiem na jej rozwój wpływ mają także czynniki środowiskowe. Niedawno okazało się, że wszechobecny plastik również może się przyczyniać do rozwoju tej choroby…

Jedną z obiecujących opcji szczepionek przeciwnowotworowych są szczepionki oparte o technologię mRNA (fot. Shutterstock)
Czy ciągłe narażenie na plastik zwiększa ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona? (fot. Shutterstock)

Choroba Parkinsona to jedno z najczęściej występujących schorzeń neurodegeneracyjnych. W teorii choroba ma związek z uszkodzeniami w obrębie neuronów ośrodkowego układu nerwowego. Efektem tego jest spadek produkcji istotnego neuroprzekaźnika w OUN, czyli dopaminy. Statystyki i założenia na najbliższe lata pokazują, że schorzenie to będzie jednym z najszybciej rozwijających się zaburzeń neurologicznych. Wynika to częściowo z faktu, że istotną rolę w jego rozwoju odgrywają niektóre czynniki środowiskowe.

REKLAMA

– Podejrzewa się, że zwiększona długowieczność, czynniki dziedziczne i długotrwałe narażenie na czynniki środowiskowe nieznanego pochodzenia są głównymi czynnikami ryzyka i postępu choroby – stwierdzają autorzy najnowszego badania na łamach Science Advances.

⇒ Czytaj również: Trwają badania nad nowym testem na Alzheimera

W opublikowanym w listopadzie badaniu naukowcy przyjrzeli się interakcji pomiędzy wszechobecnym w środowisku plastikiem a patogenezą choroby Parkinsona. Jak się okazuje zależność ta może mieć istotny związek z coraz szerszym rozpowszechnieniem tego schorzenia. Czego udało się dowiedzieć?

Choroba Parkinsona efektem rozpowszechnienia plastiku?

Tworzywa sztuczne z plastiku są niezwykle mocno rozpowszechnione na świecie. Niestety wiąże się to z niewidocznym gołym okiem skażeniem środowiska poprzez mikroplastik. Dotyczy to zarówno wody, jak i spożywanej przez nas żywności. Głównymi sprawcami takiego stanu rzeczy są przede wszystkim plastikowe kubki i sztućce. To za ich sprawą otaczająca nas przestrzeń jest silnie skażona przez polistyrenowe mikro i nanocząsteczki plastiku. Szczególną rolę w patogenezie wielu schorzeń mogą odgrywać właśnie nanoplastiki o wielkości poniżej 1µm.

– W badaniach eksperymentalnych anionowe nanoplastiki polistyrenowe powodują nieszczelność śródbłonka i potencjalnie naruszają barierę krew-mózg u ssaków – czytamy we wstępie do wspomnianego badania.

Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to nieprawdopodobne, to obecność nanoplastiku w organizmach żywych potwierdzają badania. Naukowcy przebadali krew osób dorosłych. W większości próbek wykryto zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi. Co więcej – w jednej na cztery próbki stężenie polistyrenu wynosiło ponad 4 µg/ml. Choć nie badano obecności plastiku w mózgu u ludzi, to na modelach mysich wykazano, że nanoplastiki gromadzą się w nim i przenikają do miąższu. To szczególnie ważne z punktu widzenia choroby Parkinsona. Otóż schorzenie to wiąże się właśnie z zaburzeniami w strukturach układu nerwowego, a dokładniej samych neuronów. Ważną rolę w patogenezie odgrywa białko zwane α-synukleiną.

– Choroba Parkinsona i powiązane z nią demencje są patologicznie definiowane przez akumulację białka α-synukleiny we wrażliwych neuronach mózgu – podkreślają autorzy artykułu.

α -synukleina to białko, którego obecność hamuje syntezę dopaminy w neuronach. Dlatego też jego zwiększona lub wydłużona obecność w tych strukturach mózgu wpływa na postęp choroby Parkinsona. Jaki związek z rozwojem tego schorzenia mają cząsteczki nanoplastiku?

REKLAMA
REKLAMA

Nanoplastiki i ich interakcja z białkiem α-synukleiny

Badacze postanowili sprawdzić, czy nanoplastik wykazuje powinowactwo do białka związanego z postępem choroby Parkinsona. Analiza przeprowadzona była zarówno in vitro, jak i na modelach mysich. Po opracowaniu wyników doświadczenia badacze skonstruowali 4 główne wnioski z badania. Jaki jest pierwszy z nich?

– Anionowe nanoplastiki polistyrenowe wiążą ludzką α-synukleinę z bardzo dużym powinowactwem – stwierdzili autorzy eksperymentu.

Kolejną obserwacją jest fakt nasilania przez nanoplastik agregacji α-synukleiny w obrębie neuronów. Tym samym cząsteczki odpowiedzialne za rozwój schorzenia łączą się w większe skupiska i są przez to wolniej i trudniej usuwane z tych przestrzeni. To bezsprzecznie należy uznać za niekorzystny czynnik w kontekście inicjacji procesu chorobowego, jakim jest choroba Parkinsona. Co więcej – po wejściu do neuronów nanoplastiki powodują łagodne upośledzenie funkcji lizosomów. To z kolei spowalnia degradację α-synukleiny. Czyli to kolejny aspekt sprzyjający rozwojowi tej uciążliwej dla człowieka choroby.

– Podawanie anionowych zanieczyszczeń nanoplastycznych wraz z włókienkami α-synukleiny zwiększa powstawanie patologii w neuronach dopaminergicznych – podsumowują autorzy doświadczenia.

Mając na uwadze fakt, że zanieczyszczenie mikroplastikami w najbliższych latach zapewne jeszcze wzrośnie ich wpływ na funkcjonowanie człowieka może być jeszcze większy. Degradacja środowiskowa plastiku (chociażby przez promieniowanie ultrafioletowe) sprawia, że w naszym otoczeniu znajduje się mnóstwo niewidzialnych gołym okiem cząsteczek nanoplastiku.

– Chociaż ryzyko choroby Parkinsona istniało na długo przez pojawieniem się nanoplastików w środowisku, to narażenie na nie może jednak stwarzać nowe, skumulowane ryzyko, w zależności od poziomów narażenia w ciągu całego życia – zauważają badacze.

Kolejnym krokiem będzie zatem wykonanie badania na ludziach, aby z całą pewnością potwierdzić najnowsze doniesienia.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA