– Stare przysłowie mówi, że nie sprzedaje się kury znoszącej złote jaja. Jeśli ja czy ktokolwiek inny będziemy chcieli sprzedać swoją sieć aptek, to i tak to zrobimy, bo takiej transakcji zablokować się nie da. I ta ustawa nic nie zmienia – odpowiedział Jan Zając na pytanie o to czy byłby gotów odsprzedać swoją firmę zagranicznemu funduszowi.
Prezes sieci aptek Ziko nie ukrywa, że jest przeciwnikiem wprowadzania zasady 'apteka dla aptekarza’.
– Po pierwsze, apteka nie powinna być dla aptekarza, tylko dla pacjenta. A o nim w trakcie prac nad ustawą w ogóle się nie mówiło. Ustawa idzie przez parlament trybem poselskim, bez konsultacji, bez oceny skutków regulacji, co oznacza, że nikt nie badał przewidywanych efektów wprowadzonych zmian – mówi Zając. – Po drugie, już teraz kierownikiem apteki musi być farmaceuta z rękojmią należytego prowadzenia apteki, którą wydaje samorząd aptekarski. To, kim jest właściciel, nie ma żadnego znaczenia.
Przedsiębiorca odniósł się również do zarzutów o stosowanie dumpingu cenowego przez apteki sieciowe stwierdzając, że jest on w Polsce nielegalny i jeśli ktoś zaniża ceny, żeby wyeliminować konkurencję, to powinien się nim zająć UOKiK.
– Nie wierzę, że ktoś otwiera nową aptekę, żeby do niej dokładać, i do tego uzyskuje na nią kredyt w banku, który przecież też musi policzyć ryzyko – twierdzi Zając.
Jednocześnie porównuje on uchwaloną w miniony piątek przez Sejm nowelizację Prawa farmaceutycznego, to ustawy o wycince drzew Ministra Jana Szyszki.
– Będzie tak jak z wycinką drzew, zobaczymy skutki nowego prawa dopiero, gdy ono zacznie działać. Wtedy będzie już za późno na zmiany, bo budowany od podstaw polski rynek farmaceutyczny będzie osłabiony – komentuje prezes sieci aptek Ziko. – Wzrosną ceny leków, bo z czasem osłabi się pozycja negocjacyjna aptek względem hurtowni. W Polsce 80 proc. rynku hurtowego leków mają trzy firmy, które zaopatrują 400 sieci i ok. 7 tys. aptek niezależnych. To ogromna dysproporcja: rozdrobniony „detal” nie ma żadnej pozycji negocjacyjnej w stosunku do skonsolidowanego rynku hurtowni, który dzięki swojej wielkości może dyktować ceny.
Przedsiębiorca skrytykował również zapis ustawy uprawniający Ministra Zdrowia do wydania zezwolenia na prowadzenie apteki, w miejscu które nie spełnia wymogów demograficznych i geograficznych.
– Idziemy w dziwny, znany z przeszłości system, w którym to urzędnik będzie decydował o biznesie i o przydatności apteki dla konsumentów – mówi Zając. – Czekają nas trudne do przewidzenia sytuacje, choćby takie: powstaje nowa galeria handlowa, w której 20 firm chce otworzyć aptekę. Komu władze miasta wydadzą pozytywną opinię i na jakiej podstawie?
Cały wywiad na [b][url=http://wyborcza.pl/7,155287,21630173,apteka-dla-aptekarza-bedzie-tak-jak-z-wycinka-drzew-zobaczymy.html]Wyborcza.pl[/url][/b].
Źródło: wyborcza.pl










