W oświadczeniu Jarosława Pinkasa, zamieszczonego przez Ministerstwo Zdrowia, odnosi się on do artykułu pt. „Zbieracz”, opublikowanym przez tygodnik „Newsweek” nr 30/2016, 18-24.07.16.
– Publikacja w sposób wybiórczy i pod z góry założoną tezę odnosi się do faktów. A fakty są takie, że już w postępowaniu przygotowawczym świadkowie składali sprzeczne zeznania. Przed sądem w większości tamte zeznania odwołali, twierdząc, że powtarzali tylko sugestie prowadzącego sprawę prokuratora. To zdecydowało, że sąd pierwszej instancji nie dał wiary sprzecznym i odwoływanym zeznaniom, uniewinniając mnie – pisze wiceminister.
Jak twierdzi Jarosław Pinkas, sąd pierwszej instancji obszernie uzasadnił podstawy uniewinnienia, co publikacja pomija. Podkreślono m.in. bezsens zarzutu dotyczącego remontu gabinetu prof. Zbigniewa Religi oraz wyjątkową niespójność zeznań świadków w kwestii domniemanej korupcji.
– Wybieranie pasujących do tezy wątków z postępowania przygotowawczego, a zdyskwalifikowanych przez sąd, jest sprzeczne z zasadami dziennikarskiej rzetelności i staranności. Takie postępowanie muszę uznać za przeprowadzoną z rozmysłem, bezpodstawną próbę oczernienia mnie jako człowieka oraz za próbę odebrania mi wiarygodności jako osobie pełniącej ważną funkcję publiczną – dodaje wiceminister.
Źródło: mz.gov.pl










