REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 7 listopada 2018, 10:02

Kolejki w aptekach i leki na kartki? W Łodzi jak za PRL-u…

„Mam przed sobą listę 20 koncernów, do których wydzwaniam, żeby wcześniej odłożyli mi dane preparaty. Albo wydzielamy leki pacjentom. Jeśli ktoś ma przepisane dwa opakowania, to dostaje jedno, żeby starczyło dla drugiej osoby” – opisuje swoje zmagania z deficytami leków, jedna z łódzkich farmaceutek.

Przychodnia oświadczyła, że działanie lekarza wynikało z troski o pacjenta, któremu wydano leki w aptece (fot. Shutterstock)

Na nadciśnienie, przeciwzakrzepowe, szczepionki… Lista leków, których brakuje w aptekach, jest długa. Miejscami dochodzi do dramatycznych sytuacji.

REKLAMA

– Przez trzy miesiące jedna z łódzkich aptek nie mogła nigdzie dostać Goptenu, leku na nadciśnienie. Pacjent w końcu musiał wrócić do lekarza i poprosić o wypisanie innego o podobnym działaniu. Clexane, leku przeciwzakrzepowego, apteki nawet już nie próbują zamawiać, wiadomo, że nie będzie – pisze Gazeta Wyborcza.

Pacjenci mają problem z dostaniem leków na nadciśnienie, takich jak Co-prestarium, Telmizek hct, ale też przeciwzakrzepowych, jak Pradaxa czy Xarelto. W łódzkich aptekach trudno też o szczepionkę Infanrix hexa przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi. Apteki zgłaszają deficyty hurtowniom, tam jednak najczęściej słyszą, że te nie dostały leku od dostawcy, albo dostały mniej, więc muszą ustalić limity aptekom.

Farmaceuci piszą więc maile do firm z prośbą o więcej opakowań. Zdarza się też, że aptekarz, żeby dostać lek, musi najpierw wysłać skan recepty, żeby udowodnić, że rzeczywiście zgłosił się do niego pacjent.

– Mam przed sobą listę 20 koncernów, do których wydzwaniam, żeby wcześniej odłożyli mi dane preparaty. Albo wydzielamy leki pacjentom. Jeśli ktoś ma przepisane dwa opakowania, to dostaje jedno, żeby starczyło dla drugiej osoby – opowiada nam kierowniczka jednej z aptek na Widzewie, która prosi o anonimowość.

REKLAMA
REKLAMA

Pacjenci przychodzą więc na początku miesiąca, pytają, kiedy będzie lek, i wtedy od rana ustawiają się w kolejce.

– Problem z każdym miesiącem narasta. Mam wrażenie, że niektóre leki są na kartki jak w PRL-u – dodaje kierowniczka apteki.

Przyczyną braku leków jest ich nielegalny wywóz za granicę, gdzie kosztują one więcej.

– Niewykluczone, że chodzi o ekonomię, producentom bardziej opłaca się sprzedawać leki za granicą niż w Polsce. Albo leki są dowożone do aptek, ale zwiększyło się ich stosowanie w kraju. Konkretnych przyczyn nie znamy – mówi Paweł Stelmach, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Łodzi.

Źródło: [url=http://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,24133595,brakuje-lekow-w-lodzkich-aptekach-musimy-wydzielac-leki-pacjentom.html]Wyborcza.pl[/url]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA