Magazyn mgr.farm

Koordynator zabronił wystawiania recept farmaceutycznych

29 czerwca 2017 05:50

Pracuję w aptece sieciowej. Ostatnio mój przełożony, zablokował mi dostęp do wystawiania recept farmaceutycznych. Wszystko argumentuje „dobrem wyższym naszych aptek” – list o takiej treści trafił niedawno na naszą redakcyjną skrzynkę.

Farmaceuta z kciukiem w dół
Jestem praktykującym magistrem farmacji z ponad dwuletnim stażem w zawodzie. Pracuję w aptece sieciowej. Ostatnio mój przełożony, zablokował mi dostęp do wystawiania recept farmaceutycznych. Kierownik dalej może je wystawiać. Za nic ma sobie moje tłumaczenia, ustawę również. Wszystko argumentuje „dobrem wyższym naszych aptek”. Postanowiłam działać, bo nie po to kończyłam studia wyższe, żeby mieć związane ręce w wypadku jakiejś nagłej sytuacji. Dysponuję opinią WIF-u pod który przynależy apteka w której pracuję (oczywiście na moją korzyść). Na tym niestety moje pomysły się skończyły, bo jeśli nie przyjmie do wiadomości, że działa niezgodnie z obowiązującym Prawem farmaceutycznym to cóż ja będę mogła więcej zrobić… Jedynie zmienić miejsce pracy.

– W naszej ocenie przedsiębiorca prowadzący aptekę nie może uniemożliwiać farmaceucie prawidłowego wykonywania jego ustawowych obowiązków – przyznaje Paweł Trzciński, rzecznik prasowy GIF, zapytany przez nas o legalność działań regionalnego koordynatora sieci aptek.

Zgodnie z Prawem farmaceutycznym w przypadku nagłego zagrożenia zdrowia pacjenta, farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu może wystawić receptę farmaceutyczną. Zapis ten obowiązuje od października 2016 roku. Wcześniej prawo do wystawienia recepty farmaceutycznej posiadał wyłącznie kierownik apteki. Ostatecznie jednak przepis ten zmieniono, przyznając uprawnienie do wydania leku bez recepty i wystawienia recepty farmaceutycznej każdemu farmaceucie posiadającemu PWZ (czytaj więcej: Co zmieniło się w wstawianiu recept farmaceutycznych?).

– Pamiętajmy, że wydawanie leku na podstawie recepty farmaceutycznej najczęściej związane jest z zagrożeniem życia lub zdrowia pacjenta – tłumaczy Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej. – Wprowadzanie tego rodzaju ograniczeń jest więc niedopuszczalne, godzi w podstawowe uprawnienie farmaceuty. Z jednej strony wręcz uniemożliwia wykonywanie jego zawodu, zaś z drugiej stwarza realne ryzyko pogorszenia się stanu zdrowia lub wręcz utraty życia przez chorego.

Przedstawiciel NIA ocenia, że w tej sytuacji działanie koordynatora jest skrajnie nieodpowiedzialne, biorąc pod uwagę w jak szczególnych okolicznościach farmaceuta korzysta z uprawnienia, jakim jest wystawianie recepty farmaceutycznej.

– Przecież kierownika nie ma przez 24 godziny w aptece, a potrzeba wystawienia takiej recepty może zdarzyć się o każdej porze dnia, jeszcze bardziej w porze wieczornej, kiedy to zamykają się przychodnie – komentuje sytuację na portalu Farmacja.net, farmaceutka Sylwia Bogiel. – W takiej sytuacji moim zdaniem powinien interweniować WIF będąc świadomym stosowanych praktyk.

Farmaceutka zanim zdecydowała się wysłać do naszej redakcji list, poprosiła o opinię Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. W odpowiedzi uzyskała zapewnienie, że ma prawo do wystawiania recept farmaceutycznych. Co ciekawe w błąd może wprowadzać informacja na temat recept farmaceutycznych umieszczona na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia[/url], która nadal mówi, że uprawnienie takie posiada wyłącznie kierownik apteki.

– Moim zdaniem brak jest realnej możliwości zablokowania farmaceucie wystawienia recepty farmaceutycznej. KAMSOFT to tylko program komputerowy i nie może nam dyktować, w jaki sposób mamy wykonywać swoją pracę – twierdzi z kolei w dyskusji na Farmacja.net, magister Kamil Włodarczyk. – Gdyby mi ktoś to zablokował, w sytuacji zagrożenia w ogóle bym się tym nie przejął. Ktoś ma wylądować w szpitalu albo umrzeć, bo mi komputer blokuje taką czy inną opcję?

Podobnego zdania jest Tomasz Leleno z Naczelnej Izby Aptekarskiej, który zwraca uwagę, że przepisy dopuszczają możliwość wystawienia recepty farmaceutycznej w formie papierowej, w przypadku braku dostępu do systemu elektronicznego.

– Bez wątpienia nałożenie blokady systemowej przez koordynatora jest tym szczególnym przypadkiem przewidzianym przez ustawodawcę – przekonuje rzecznik prasowy NIA.

Farmaceutka, która napisała do nas w tej sprawie, pyta:

– Czy takie zachowanie regionalnego nie jest aby pogwałceniem prawa pracy? Moje uprawnienia zostały ograniczone, według mojej opinii, bezpodstawnie. Może macie jakiś pomysł, jak to dobrze rozegrać, nie udając się do rozwiązań ostatecznych?

Zapytani o tę sytuację farmaceuci doradzają przede wszystkim rozmowę z kierownikiem.

– Moim zdaniem pierwszym krokiem powinna być rozmowa z kierownikiem apteki – uważa mgr farm. Marta Berlińska. – Szczerze mówiąc nie spotkałam się nigdy, żeby przełożonym pracowników apteki był koordynator i żeby tego rodzaju decyzje podejmowane były bez wiedzy i zgody kierownika.

– Bez twardej postawy i upierania się przy swoim się nie obejdzie. W pierwszej kolejności rozmowa z kierownikiem. Jeśli ten czuje się zastraszony, to rozmowa z koordynatorem i to najlepiej w formie e-mail, żeby mieć dowód odbycia takiej korespondencji – radzi z kolei mgr farm. Łukasz Waligórski, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej. – W najlepszym przypadku koordynator pójdzie po rozum do głowy i uprawnienia odblokuje. W najgorszym zwolni farmaceutkę, ale wtedy ta będzie mogła pójść do sądu i oskarżyć pracodawcę o rozwiązanie umowy o pracę niezgodne z prawem – dowodem tutaj będę wspomniane maile.

Tomasz Leleno wskazuje, że jeżeli autorem „zalecenia” jest koordynator, będący farmaceutą, sprawę należy jak najszybciej zgłosić do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który może wszcząć podstępowanie dyscyplinarne wobec takiej osoby.

– Jeśli koordynator nie jest farmaceutą, incydent należy zgłosić do wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego, który może skontrolować daną jednostkę. Z naszych obserwacji wynika, że przeważająca większość sieciowych koordynatorów nie posiada wykształcenia farmaceutycznego, co uniemożliwia prowadzenie wobec nich postępowania dyscyplinarnego przez organy samorządu aptekarskiego – dodaje Leleno. – Farmaceuta, który czuje się pokrzywdzony ww. praktyką powinien pisemnie powiadomić o zdarzeniu właściwą izbę aptekarską, zobowiązaną do udzielenia pomocy prawnej, skutkującej nawet wystąpieniem na drogę sądową.

Czy do Inspekcji Farmaceutycznej docierają sygnały o podobnych praktykach w innych aptekach?

– My nie otrzymaliśmy zgłoszeń o zablokowaniu możliwości wystawiania przez farmaceutę recepty aptecznej – odpowiada Paweł Trzciński, rzecznik prasowy GIF. Podkreśla jednak, że ze względu na okoliczność, iż Wojewódzcy Inspektorzy Farmaceutyczni sprawują nadzór w I instancji nad aptekami możliwe jest, iż informacje o blokowaniu dostępu do wystawieniu recept farmaceutycznych trafiają do WIF i na tym poziomie problem jest rozwiązywany.

Jak przyznaje Tomasz Leleno, również Naczelna Izba Aptekarska nie otrzymał do tej pory sygnałów o podobnych sytuacjach. Farmaceuci wskazują wręcz, że praktyki koordynatorów sieci aptecznych bywają odwrotne.

– Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w której koordynator utrudnia magistrowi wystawienie recepty farmaceutycznej – pisze na Farmacja.net mgr farm. Anna Mirecka. – Jestem zaskoczona, bo zwykle słyszało się o ciężkich przegięciach w drugą stronę, w imię „dobra pacjenta” oczywiście.

Farmaceutów oburza w tej sytuacji również fakt, że rolę przełożonego pełni w aptece koordynator regionalny.

– Kim jest koordynator, aby wydawać polecenia? I to merytoryczne? Jeśli koordynator zabrania czegoś lub odwrotnie, nakazuje coś, co nie jest zgodne z prawem, należy to zgłosić chociażby do WIF-u czy GIF-u. Bo jest to jawne łamanie prawa. Farmaceuci nie dajcie się, dbajcie o nasz zawód – apeluje mgr farm. Barbara Domagała.

Joanna Gołębiowska przyznaje jednak, że tak właśnie wygląda praca w sieci:

– Nad kierownikiem jest koordynator współpracujący z finansistą, marketingowcem i prawnikiem. Całe zaplecze tworzy placówkę do sprzedaży leków zgodnie ze standardami (…) Warto walczyć o swoje prawa jednak nie zawsze zostanie to dobrze odebrane i trzeba liczyć się ze stratą pracy. Powodem jest odstąpienie od umowy, postępowanie niezgodne z zasadami… Przykre realia sieci – podsumowuje na Farmacja.net Joanna Gołębiowska.

Autorka listu do naszej redakcji przekonuje, że kierownik apteki nigdy nie zgłaszał pod jej adresem żadnych uwag co do ilości czy też zasadności wypisywanych recept farmaceutycznych.

– Wystawiamy ich bardzo mało, większość jest wystawiona i tak przez niego [kierownika apteki]. On sam uważa, że obecna sytuacja jest kuriozalna – pisze farmaceutka. – Po zablokowaniu moich uprawnień, miałam sytuację, że pacjentka po odejściu od okienka zadzwoniła roztrzęsiona, bo dziecko rozbiło jej butelkę z antybiotykiem. Godzina 20, przychodnie już nieczynne, dziecko z gorączką, leku do podania również brak. O to chodzi, o brak możliwości reakcji, pomocy.

Źródło mgr.farm / farmacja.net / rx.edu.pl

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Lekarka fałszowała recepty. Zyskali na tym tylko pacjenci… Lekarka fałszowała recepty. Zyskali na tym tylko pacjenci…

Psychiatra prowadząc prywatną praktykę w Krasnymstawie i Chełmie fałszowała recepty i dokumentację m...

Refundacja leków recepturowych pod lupą! Refundacja leków recepturowych pod lupą!

Narodowy Fundusz Zdrowia coraz uważniej przygląda się sposobom wyceny leków recepturowych przez apte...

Medyczne konopie już wkrótce dostępne w aptekach. URPL zarejestrował surowiec! Medyczne konopie już wkrótce dostępne w aptekach. URPL zarejestrował surowiec!

Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wydał właśnie zg...