REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 20 maja 2021, 15:01

Koronawirus: kiedy najlepiej podać drugą dawkę szczepionki

Jak podkreśla w rozmowie z PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut, wcześniejsze podanie drugiej dawki szczepionki ma dawać ochronę przed samą chorobą, a nie jedynie przed jej ciężkim przebiegiem.

Od 1 listopada osoby dorosłe będą mogły zaszczepić się przeciw pneumokokom w aptece. Usługa ta jest bezpłatna dla osób po 65. roku życia (fot. Shutterstock)
Akcentował on też, że druga dawka powinna być przyjęta po upływie jakiegoś czasu, po to, by wzmocnić odporność - jednak musi też mieć co wzmacniać, a więc musi zaistnieć już jakaś reakcja odpornościowa po pierwszej dawce (fot. Shutterstock).

Szef KPRM i pełnomocnik ds. programu szczepień, Michał Dworczyk, poinformował w poniedziałek, że w zgodzie z rekomendacją Rady Medycznej, podjęta została decyzja o skróceniu okresów między dwiema dawkami szczepionek opracowanych przez firmy Moderna, Pfizer i AstraZeneca do 35 dni, a więc 5 tygodni. Dotychczas, przerwy między dawkami wynosiły 42 dni w przypadku Moderny i Pfizera, a także 82 dni w przypadku AstraZeneki.

REKLAMA

Prof. Włodzimierz Gut, wirusolog z Warszawy, komentował w rozmowie z PAP, że decyzja ta jest uzasadniona:

– Wcześniej przy niedoborach szczepionek chodziło o to, żeby pierwsza dawka szczepionki zabezpieczała nie tyle przed przechorowaniem COVID-19, co przed ciężkim jej przebiegiem.

Wcześniejsze postępowanie miało więc być bardziej korzystne dla ochrony szpitalnictwa niż pacjentów. Było to jednak ważne, więc rozciągnięto w czasie drugą dawkę – dzięki temu, więcej pacjentów mogło przyjąć pierwszą.

– To jest dopuszczalne, gdyż są pewne limity czasowe podania drugiej dawki, i to się mieści w tych limitach. Teraz dąży się do optymalizacji szczepienia w celu uzyskania jak najlepszej indywidulanej odporności, a nie tylko ochrony przed ciężkim przebiegiem choroby – mówił dalej ekspert.

Prof. Gut przypomniał także, że w szczepieniach stosowany jest bardzo różny odstęp czasowy między kolejnymi dawkami:

REKLAMA
REKLAMA

– W zależności od poszczególnych preparatów może on wynosić trzy miesiące, a czasami nawet rok. Przy każdej szczepionce określa się inny odstęp czasowy.

Akcentował on też, że druga dawka powinna być przyjęta po upływie jakiegoś czasu, po to, by wzmocnić odporność – jednak musi też mieć co wzmacniać, a więc musi zaistnieć już jakaś reakcja odpornościowa po pierwszej dawce.

– Jest pewna dynamika odpowiedzi po pierwszej dawce, druga dawka ma pobudzić pamięć immunologiczną, gdy dana osoba ma już pewną odporność po pierwszej dawce. Dlatego m.in. ozdrowieńców szczepi się jedną dawką – tłumaczył specjalista. – W każdym razie, jeśli jest ustalony czas minimalny, po którym można podać drugą dawkę, warto się wcześniej uodpornić całkowicie niż czekać, bo wcześniej mamy ochronę przed samą chorobą, a nie tylko przed jej ciężkim przebiegiem.

Przyspieszenie szczepień jest też ważne i korzystne, jeżeli wziąć pod uwagę nadchodzący sezon urlopowy. Wiele osób chce wyjechać za granicę i dlatego planuje zaszczepić się jeszcze przed wakacjami.

Skrócenie czasu podania drugiej dawki ma odnosić się też do ozdrowieńców. Będzie on wynosił 30 ani, a nie, jak dzisiaj, 90 dni od otrzymania dodatniego wyniku testu na COVID-19.

AM/naukawpolsce.pap.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA