REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 18 czerwca 2020, 11:55

Koronawirus spotęgował handel fałszywymi lekami

Epidemia sprawiła, że teraz w internecie oraz na bazarach królują fałszywe leki na koronawirusa. To kolejne podróby obok leków na odchudzanie, potencję oraz inne problemy zdrowotne. Porządek próbują zrobić z tym funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, którzy ciągle ostrzegają przed zgubnymi konsekwencjami takich zakupów.

Jak argumentują, Rosjanie także potrzebują dostępu do leków, a gwarantować ma to międzynarodowe prawo humanitarne (fot. Shutterstock).
Nie ma rejestru działań ubocznych suplementów, ponieważ są traktowane jak żywność (fot. Shutterstock).

Jak donosi onet.pl, Polacy rocznie wydają na suplementy 3,5 mld zł. Najczęściej kupują je przez internet ze wstydu i wygody. Obecna pandemia koronawirusa tylko przyciągnęła wystraszonych ludzi do kupowania w ten sposób podejrzanych leków.

REKLAMA

Internet – źródło bez weryfikacji

Jednak kupowanie produktów leczniczych przez internet to loteria. Jest 50% szans na to, że trafi się podróbka, a handlarze nie mają skrupułów, żeby wykorzystać okazję do zarobku. Przemytnicy przywożą do Polski mnóstwo podrobionych farmaceutyków, które potem trafiają do nielegalnego obrotu. Celnikom udaje się część wyłapać, ale to kropla w morzu (czytaj również: Fałszywe recepty, marihuana i handel lekami opioidowymi we Wrocławiu).

KAS na swojej stronie internetowej publikuje filmy, na których można zobaczyć, jak udaremnia przemyty leków, ale większość i tak dostaje się do internetu i na bazary (czytaj więcej: VIDEO: Cement, gips i pasta do podłogi… co jeszcze w podrabianych lekach?). Wiele leków trafia na aukcje internetowe, np. na OLX, czy grupy na Facebooku. Rzadziej na Allegro, bo właśnie na tym ostatnim portalu, na początku epidemii pojawiło się bardzo wiele aukcji, które w tytule miały słowa kluczowe „lek na koronawirusa”, „skuteczny lek na COVID-19” i administratorzy zaczęli to weryfikować, usuwać takie konta – tłumaczy Łukasz Waligórski, redaktor naczelny portalu MGR.FARM.

W dodatku jest coraz więcej wirtualnych „aptek” (czytaj również: Jej recepty mogą być w Polsce uznawane za fałszywe. Kim jest Rebecca Gomers?). Strony internetowe imitują apteki albo sklepy ze zdrową żywnością i nikomu nie chce się ich sprawdzać. Te, które są legalne, mają u dołu strony jasny krzyżyk na zielonym tle, który linkuje do rządowej strony Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Jednak obejście tego nie jest żadnym problemem dla oszustów.

Niebezpieczne skutki uboczne

– Fałszywe farmaceutyki są niebezpieczne, bo nie wiadomo, jaki jest ich faktyczny skład, ani a jakich warunkach były produkowane i przechowywane. Bywają zanieczyszczone i skażone. W wielu znajduje się m.in. ibutramina, substancja, która wchodziła w skład leków odchudzających, ale została kilka lat temu wycofana z Unii Europejskiej. Wciąż jest w wielu nielegalnie produkowanych lekach, nie tylko tych na odchudzanie. Kupując taki preparat, nie wiemy, jak duże jest stężenie tej substancji, a jej przedawkowanie może prowadzić nawet do śmierci – ostrzega rew. Justyna Pasieczyńska rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Warszawie.

REKLAMA
REKLAMA

Nie ma rejestru działań ubocznych suplementów, ponieważ są traktowane jak żywność. Teoretycznie, działania niepożądane każdego leku trafiają do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Urząd zbiera dane z rynku, ale już lekarze i pacjenci rzadko je zgłaszają. Pacjent często nawet nie kojarzy jakichś objawów z działaniem konkretnego leku.

Polska przoduje

Łukasz Waligórski dodaje, że Polacy nadużywają leków i suplementów (czytaj również: “Dekalog suplementacji”, czyli jak i kiedy brać suplementy diety?). – Teraz, w czasie epidemii, pacjenci bardzo emocjonalnie reagują na doniesienia o pojawieniu się leku, czy preparatu, który chroni przed koronawirusem, albo leczy COVID-19. Żerują na tym oszuści i naciągacze – opowiada.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, uspokaja, że szansa na kupienie podrobionego leku w aptece jest dziś niewielka, bo mają one specjalne systemy zabezpieczeń. Pomaga w tym Dyrektywa Antyfałszywkowa oraz wprowadzenie e-recepty.

Źródło: IK/kobieta.onet.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA