– W założeniu twórców projektu porządkuje on mechanizm działania rynku farmaceutycznego w Polsce – pisze Szołucha. – W praktyce nowelizacja może niestety pociągnąć za sobą negatywne konsekwencje dla pacjentów. Sieci apteczne, które zostały uznane przez pomysłodawców za największe niebezpieczeństwo dla indywidualnych aptekarzy, gwarantują jednak zwykle wysoki standard obsługi klienta, większy wybór produktów i niższe ceny. Dla przykładu, leki nierefundowane w aptekach sieciowych są średnio o 11% tańsze niż w aptekach indywidualnych.
Zdaniem ekonomisty zawarte w nowelizacji ograniczenia obniżą też dostępność pacjentów do placówek, a także skażą na rynkowy niebyt wielu polskich przedsiębiorców.
– Ucierpią apteki prowadzone przez siostry zakonne i zakonników, Caritas oraz inne podmioty związane z Kościołem. Łącznie jest ich kilkadziesiąt – twierdzi Szołucha. – Od „zwykłych” aptek odróżnia je szczególny rodzaj misji. Przykładem zgromadzenia zagrożonego zapisami ustawy jest Zakon Szpitalny św. Jana Bożego, czyli bonifratrzy, którzy funkcjonują w zgodzie z hasłem „Bracia, czyńcie dobro”, a tym, co cechuje ich pracę, jest umiejętność łączenia ziołolecznictwa z nowoczesną technologią farmaceutyczną.
Więcej na ten temat pod [url=http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/174083,kontrowersyjna-nowelizacja.html]tym adresem[/url]
Źródło: Nasz Dziennik










