Jak twierdzi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, sektor reklamy farmaceutyków i suplementów diety w Polsce z 12,1% udziałem w rynku reklamy plasuje się na drugim miejscu zaraz za sektorem handlu. Ma to odzwierciedlenie w liczbie reklam wyrobów medycznych, suplementów diety oraz leków bez recepty w mediach. W oczywisty sposób przekłada się to na konsumpcję tego rodzaju produktów. Jak pokazują ostatnie badania, 72% Polaków deklaruje spożywanie suplementów diety (czytaj również: Od 1 stycznia zmiany w reklamach telewizyjnych suplementów diety).
Niska świadomość konsumentów
Zwiększająca się sprzedaż produktów tego sektora nie jest jednak spowodowana szczególnie złym stanem zdrowia Polaków w porównaniu z obywatelami innych krajów, ale raczej niską świadomością różnic w działaniu leków, suplementów diety czy wyrobów medycznych – czytamy w piśmie KRRiT. Jak się okazuje, istotnym źródłem wiedzy na temat m.in. suplementów są właśnie przekazy handlowe. Zatem trzeba zwrócić szczególną uwagę na rzetelność reklam i sposób, w jaki informują o walorach prezentowanych produktów. Na jakość reklam tego typu produktów od wielu lat zwracają uwagę lekarze, farmaceuci, dietetycy i naukowcy. Wskazują m.in. na negatywne skutki wykorzystywania w reklamach wizerunku i autorytetu osób reprezentujących zawody medyczne, które ma na celu wzmocnienie wiarygodności produktów.
Aby poprawić komunikację marketingową tego sektora, podejmowane były liczne inicjatywy przez różne instytucje i środowiska. W marcu 2014 roku odbyła się wspólna Konferencja Narodowego Instytutu Leków i Stowarzyszenia Dziennikarzy dla Zdrowia. Jej uczestnicy stwierdzili, że reklamowane produkty często nie spełniają wymogów jakościowych i nie zapewniają bezpieczeństwa pacjentów. W związku z tym w te działania włączyła się również Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Zaproponowała prace nad kodeksem dobrych praktyk w zakresie reklamy suplementów diety (czytaj również: UOKiK: reklama suplementów diety – czy możliwa jest samoregulacja?).
Coraz więcej skarg na reklamy
W 2015 roku Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku ze skargami na jakość reklam suplementów i farmaceutyków wystosował pisma do różnych urzędów, w tym UOKiK i GIF. Poprosił o informację o liczbie skarg i problemach, które zgłaszają konsumenci w sprawie reklam. Okazało się, że takich skargi jest coraz więcej. UOKiK wraz z Państwową Inspekcją Sanitarną wystosował list do 315 producentów i dystrybutorów suplementów diety. Przypomnieli w nim, że reklama nie może wprowadzać w błąd i wykorzystywać niewiedzy oraz nieświadomości konsumentów. Ponadto suplementom nie można przypisywać właściwości leczniczych, ponieważ są środkami spożywczymi.
KRRiT przygotowała analizę „Emisja przekazów handlowych produktów zdrowotnych i leków w programach telewizyjnych”. Potwierdziła ona, że odbiorcy nie są właściwie informowani o tym, czy reklamowany produkt jest lekiem, suplementem czy innym wyrobem. W dodatku w tych reklamach występują także osoby ze środowiska medycznego (czytaj więcej: Nie będzie już lekarzy i farmaceutów w reklamach suplementów diety?).
Poprzez umieszczenie informacji o dawkowaniu, pochodzeniu i składzie oraz wpływie na przebieg choroby lub jej objawach reklamy suplementów zawierały sugestie, że konsument ma do czynienia z preparatami leczniczymi – dodaje Krajowa Rada. W 2016 roku Naczelna Rada Lekarska w liście do Ministra Zdrowia domagała się ograniczeń w zakresie reklamy żywności oraz wyrobów medycznych i wyeliminowania wykorzystywania wizerunku osób posiadających wykształcenie medyczne lub farmaceutyczne. Wskazano także, że nieograniczona swoboda reklamowania tego rodzaju produktów może doprowadzić do ich nadmiernego spożycia, co nie jest korzystne dla zdrowia.
Zasady porozumienia nadawców
W lutym 2017 roku Najwyższa Izba Kontroli opracowała raport dotyczący regulacji rynku suplementów diety. Analiza wykazała potrzebę pilnej regulacji tego sektora, gdyż reklamodawcy stosują praktyki sugerujące lecznicze działania suplementów. W raporcie zaproponowano wprowadzenie m.in. zakazu wykorzystywania wizerunku osób ze środowiska medycznego i farmaceutycznego, obowiązku umieszczania na opakowaniach suplementów diety oraz w ich reklamie, także telewizyjnej, czytelnego napisu „suplement diety”. Wobec braku rozwiązań o charakterze legislacyjnym Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozpoczęła konsultacje z przedstawicielami rynku nadawców organizując w czerwcu 2018 roku konferencję poświęconą problemowi reklam suplementów diety, wyrobów medycznych oraz żywności specjalnego przeznaczenia.
Celem spotkania było zainicjowanie samoregulacji w tym obszarze (czytaj więcej: Zakaz reklamy leków i suplementów spowoduje ogromne straty). Polscy nadawcy telewizyjni zdecydowali się wesprzeć tę inicjatywę. Efektem współpracy nadawców z KRRiT jest właśnie Porozumienie Nadawców w sprawie rozpowszechniania reklam suplementów diety. Nadawcy zobowiązują się w nim m.in. do nieemitowania reklam suplementów przed i po audycjach dla dzieci. Zgodnie z postanowieniami Porozumienia reklama taka nie może wprowadzać odbiorców w błąd przez wskazywanie na właściwości lecznicze suplementu, nie może sugerować zastąpienia leczenia lub konsultacji medycznej i wskazywać jego wpływ na poprawę stanu zdrowia; nie może być łączona w jednym bloku reklamowym z reklamą produktu leczniczego, nie może pojawiać się w niej wizerunek i rekomendacje osób reprezentujących zawody medyczne. Nie mogą się także w reklamie pojawiać nazwy chorób nieistniejących czy sugestie, że suplementy mogą wpływać na ich leczenie, a także miejsca budzące skojarzenia z wykonywaniem zawodów medycznych – czytamy. Porozumienie zostało podpisane 25 listopada i zacznie obowiązywać od 1 grudnia 2019 r.
Źródło: IK/KRRiT










