Jak napisał Krzysztof Łanda – Ustawa – Prawo Farmaceutyczne nie definiuje reklamy aptek, a jedynie produkt leczniczy. […] W konsekwencji za reklamę można uznać działalność sprzedawcy polegającą na informowaniu lub zachęcaniu do określonego zachowania się nabywcy mająca na celu zwiększenie jego obrotów.
Wiceminister wyjaśnił, że za niepożądane i nieuzasadnione względami ochrony zdrowia należy uznać zjawisko zwiększenia się poziomu konsumpcji leków, w zakresie w jakim jest to wyłącznie spowodowane kampanią reklamową placówek oferujących sprzedaż ich produktów.
– Obowiązujące brzmienie przepisu art. 94a ust. 1 Ustawy – Prawo Farmaceutyczne nie wywołuje skutków w zakresie uprzywilejowania jakichkolwiek podmiotów, czy to obecnych już na rynku, czy to względem jego nowych uczestników. Zakaz reklamy działalności jest jednolity i nie ma charakteru dyskryminującego – obowiązuje wszystkich przedsiębiorców jednakowo. – pisze Krzysztof Łanda
Tym samym wiceminister zdrowia zaprzeczył jakoby art. 94a ust. 1 uderzał w wolność gospodarczą i powinien być zniesiony.
Źródło: nia.org.pl










