Zdaniem podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia – Krzysztofa Łandy: – Apteka musi mieć wyroby medyczne i leki ważne dla zachowania zdrowia społeczeństwa i dla chorych, a nie handlować kosmetykami, farbami do włosów i dziwnymi substancjami o nieudowodnionej skuteczności. Nie widzę powodu, dla którego np. parafarmaceutyki, które wprawdzie nikomu nie zaszkodzą, ale także nikomu nie pomogą, były sprzedawane w aptekach.
Planowane zmiany zakładają, iż niektóre leki nie będą mogły trafiać do obrotu pozaaptecznego. Pojawią się w nim także nowe, których obecnie nie ma (np. w stosowane w przypadku biegunki). Część leków dostępnych w obrocie pozaaptecznym zostanie ograniczona do najmniejszych opakowań. – Obrót pozaapteczny ma służyć do celów doraźnych, pozwalające choremu przetrwać w jak najlepszej kondycji do chwili kontaktu z lekarzem – uzasadnił kierunek zmian Łanda.
Zapytamy o opiekę farmaceutyczną, wiceminister zdradził, że rozważane są trzy możliwości jej sfinansowania – zmiana marż, wprowadzenie opłaty dyspensyjnej (stałej kwoty za wydanie leku) i potraktowanie opieki farmaceutycznej jako świadczenia finansowanego przez płatnik. – Rozważamy różne opcje, możemy wprowadzić pewien mix – dodał Łanda.
Założenia projektu są sukcesywnie konsultowane w resorcie. Wiceminister zapewnił też, że chciałby by niektóre rozstrzygnięcia zapadły po powołaniu Głównego Inspektora Farmaceutycznego, trudno bowiem wyobrazić sobie, kończenie prac nad zmianą prawa farmaceutycznego bez GIF, który będzie później to prawo wykonywał. Niemniej do końca roku projekt prawa farmaceutycznego powinien trafić do konsultacji zewnętrznych.
– Chcielibyśmy wykorzystać potencjał, który drzemie w farmaceutach – zapewnia Łanda. – Sprowadzenie farmaceuty do sklepikarza jest stratą jego potencjału. Magistrzy farmacji mają ogromną wiedzę i ona powinna być wykorzystana.
Wiceminister przekazał, że zmiany prawa farmaceutycznego objąć mają także m.in. wzmocnienie mechanizmów uniemożliwiających stosowanie cen dumpingowych w aptekach. Resort chce również np., by Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne podlegały bezpośrednio Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu.
W wydanym w środę komunikacie resort wskazał, że pracach nad nowelą prawa farmaceutycznego ministerstwo stara się uwzględniać postulaty wszystkich środowisk. „W żadnym wypadku nie zostaną zaakceptowane rozwiązania, których wdrożenie wiązałoby się ze zwiększeniem cen leków dla pacjentów” – zadeklarowało MZ.
Źródło: onet.pl










