REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 30 października 2018, 07:42

Lekarz nie ma powodu, by odmawiać szczepienia szczepionką kupioną w aptece

„Szczepionki sprzedawane w aptekach są pełnowartościowe i bezpieczne. Nie ma powodu, aby w jednostkach podstawowej opieki zdrowotnej odmawiano szczepienia pacjentom, którzy mają szczepionkę kupioną w aptece” – zapewnia Marek Tomków w wywiadzie dla Gazety Prawnej.

Stanowe przepisy sztywno regulują, komu niezależne apteki mogą podać szczepionkę przeciwko COVID-19 (fot. Shutterstock).

Przedstawiciele Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia zapowiedzieli niedawno, że do czasu wprowadzenia konkretnych zasad placówki podstawowej opieki zdrowotnej nie będą szczepić pacjentów żadną przyniesioną w ręku przez pacjenta szczepionką. Ich zdaniem tego typu praktyka naraża bezpieczeństwo pacjentów (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/lekarze-odmawiaja-podawania-szczepionek-przyniesionych-przez-pacjentow-z-apteki]Lekarze odmawiają podawania szczepionek przyniesionych przez pacjentów z apteki![/url][/b]).

REKLAMA

– Przepisy są jednoznaczne: szczepionki sprzedawane w aptekach są pełnowartościowe i bezpieczne. Nie ma powodu, aby w jednostkach podstawowej opieki zdrowotnej odmawiano szczepienia pacjentom, którzy mają szczepionkę kupioną w aptece. Zwłaszcza że na przykład seniorzy kupują ją taniej jako produkt refundowany na receptę – mówi wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Marek Tomków w wywiadzie dla Gazety Prawnej.

Jego zdaniem komunikat PPOZ to efekt kuriozalnego stanowiska głównego inspektoratu sanitarnego. Izabela Kucharska, zastępca GIS, kilka tygodni temu wysłała pismo do Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), w którym stwierdziła, że „dochowanie warunków chłodniczych przy dystrybucji szczepionek za pośrednictwem aptek ogólnodostępnych jest związane z ich dostarczeniem do punktu szczepień, w którym to szczepienie ma zostać przeprowadzone” i „może to zagrażać bezpieczeństwu szczepień przeprowadzanych szczepionkami zakupionymi w aptece i dostarczanymi przez pacjenta do punktu szczepień” (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/sanepid-za-sprzedaza-szczepionek-w-gabinetach-lekarskich]Sanepid za sprzedażą szczepionek w gabinetach lekarskich[/url][/b]).

Zdaniem GIS przerwany może być łańcuch chłodniczy. Jeżeli ta logika zacznie być stosowana szerzej, to wkrótce PPOZ przestanie przyjmować np. chorych na cukrzycę, bo pacjent przerwał łańcuch chłodniczy, niosąc do domu insulinę.

– Stanowisko to jest o tyle zaskakujące, że wszyscy doskonale pamiętamy tzw. aferę szczepionkową, którą opisywał DGP. Już w dniu publikacji waszego materiału ówczesny główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz przekonywał, że „zgodnie z raportem WHO, nawet jeżeli byśmy te szczepionki trzymali przez miesiąc w temperaturze 20–25°C, one nie tracą swojej jakości, czyli skuteczności, i są całkowicie bezpieczne” – mówi Marek Tomków.

REKLAMA
REKLAMA

Jego zdaniem w przekazach inspekcji sanitarnej spójności. Szczególnie, że minister zdrowia, umieszczając szczepionkę na grypę w wykazie leków refundowanych, zdawał sobie sprawę z tego, że pacjent samodzielnie dostarczy ją do przychodni.

– Jak ma się zatem zaszczepić osoba, która refundację może uzyskać, tylko kupując szczepionkę w aptece? Na szczęście głos PPOZ jest odosobniony, bo inaczej pacjenci musieliby się szczepić nawzajem – zapewnia Tomków.

Jego zdaniem głoszenie herezji, iż szczepionki z aptek mogą być niebezpieczne, to udział w konkursie na antyszczepionkowego Nobla.

Cała rozmowa dostępna na stronach [b][url=http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1325573,nra-szczepionki-pochodzace-z-aptek-sa-bezpieczne.html]Gazety Prawnej[/url][/b]

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA