– Mieszkańcowi Lublina odmówiono wydania leków, bo recepta była za wąska o 3 mm. Farmaceutka tłumaczyła, że zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 13 kwietnia 2018 roku w sprawie recept minimalne wymiary papierowej recepty na leki refundowane to 200 mm na 90 mm. I że może wydać lek, ale za pełną odpłatnością – pisze Rzeczpospolita.
Farmaceutka wyjaśniała, że jeśli wyda lek ze zniżką, Narodowy Fundusz Zdrowia miałby podstawy do cofnięcia refundacji, którą musiałaby pokryć apteka.
Pacjent nie zapłacił 100 proc. ceny, bo lubelska apteka porozumiała się z lekarką, która obiecała wystawić kolejną, tym razem poprawną receptę (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/recepta-byla-za-waska-o-3-milimetry-apteka-odmowila-jej-realizacji]Recepta była za wąska o 3 milimetry. Apteka odmówiła jej realizacji…[/url][/b]). Takich sytuacji jest jednak więcej…
– Coraz częściej odsyłam pacjentów z powrotem do lekarza, bo skreślając jeden z leków, podpisał się tylko w jednej linijce. I starsza pani o lasce musi dwa razy chodzić po leki, choć jest to ponad jej siły – mówi aptekarka z Woli. I wyjaśnia, że wielu osób nie stać na 100-proc. odpłatność za leki.
Wymóg dotyczący wymiaru druku to niejedyna kontrowersyjna pozycja nowego rozporządzenia. Par. 10 przewiduje wiele sytuacji, w których farmaceuta może wydać refundowany lek na nieprawidłowo wypisaną receptę. Warunkiem jest jednak szereg czynności biurokratycznych. Aptekarze krytykują także nowy wymóg wprowadzany w par. 7 ust. 9, który po całkowitym zrealizowaniu wszystkich pozycji na recepcie wymaga na rewersie stosownej adnotacji z podaniem daty i godziny całkowitej realizacji recepty. Tymczasem wydawałoby się, że wystarczy dotychczas dołączany do recepty wydruk otaksowania z datą i godziną oraz nadrukiem „zrealizowano w całości” (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/farmaceuto-czy-piszesz-te-adnotacje-na-rewersie-recepty]Farmaceuto! Czy piszesz tę adnotację na rewersie recepty?[/url][/b]).
– Powyższy wymóg będzie dopisany do i tak już obszernego katalogu czynności kontrolnych NFZ i dający paradoksalnie prawo do kolejnej kary i odrzucenia recepty z refundacji – zwraca uwagę w liście otwartym do prezesa Okręgowej Rady Aptekarskiej (ORA) w Warszawie kierownik stołecznej apteki Eugeniusz Bukiewicz.
Według farmaceuty nowe rozporządzenie umożliwia karanie aptekarzy za błędy popełnione przez lekarzy.
– Podstawowa uwaga farmaceuty skoncentrowana jest na czynnościach kontrolno-weryfikacyjnych w zakresie poprawności danych zawartych na recepcie pod groźbą kar finansowych lub potrącenia refundacji przez NFZ, w tym również za uchybienia popełnione przez lekarzy wystawiających recepty” – pisze w liście do prezesa ORA (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/ta-idiotyczna-czynnosc-zabiera-farmaceutom-cenny-czas-co-powinna-zrobic-nia]Ta idiotyczna czynność zabiera farmaceutom cenny czas. Co powinna zrobić NIA?[/url][/b]).
Źródło: [url=http://www.rp.pl/Lekarze-i-pielegniarki/305209923-Za-bledny-druk-recepty-od-lekarza-zaplaca-pacjenci.html]Rzeczpospolita[/url][/b]










