REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 1 marca 2018, 07:50

Lekarze kierują pacjentów do aptek z lekami w „super cenie”

Niektóre leki specjalistyczne zaczynają być sprzedawane tylko przez wybrane apteki zlokalizowane w pobliżu przychodni i ordynujących je lekarzy. Niestety w wielu wypadkach sami medycy kierują pacjentów do konkretnych aptek, w których znajdą dany produkt i co najważniejsze w „super cenie”…

Projekt zakłada, że lekarz podczas wystawiania recepty wpisze tylko kod choroby, a system dopasuje do niej właściwy poziom odpłatności (fot. Shutterstock)

Badacze ABR SESTA* dzwonili do 160 aptek w kraju, podając się za pacjentów. Badali dostępność leków ratujących zdrowie i życie.

REKLAMA

Wnioski budzą niepokój. Leki można w aptece kupić bądź – jeśli ich nie ma – zamówić. Ale w porównaniu z poprzednią edycją badania w 2016 roku mocno spadła dostępność leków na zamówienie u aptekarza. Średnio z 39 proc. w 2016 do 14 proc. w 2018 roku!

– Według różnych szacunków rocznie z Polski wyjeżdżają leki o wartości 1,5-2 mld zł – uważa Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej. Jak? Nieuczciwe firmy zakładają prywatne przychodnie. Takie przychodnie wypisują recepty na rzadkie leki, które następnie lądują za granicą.

Niektóre leki specjalistyczne zaczynają być sprzedawane tylko przez wybrane apteki zlokalizowane w pobliżu przychodni i ordynujących je lekarzy.

– Niestety w wielu wypadkach sami medycy kierują (!) pacjentów do konkretnych aptek, w których znajdą dany produkt i co najważniejsze w „supercenie” (nie dotyczy to oczywiście leków refundowanych) – ubolewa Piechocki. To z kolei zniechęca inne placówki do ich zamawiania. U nich takie specyfiki stoją tygodniami, aż się przeterminują.

REKLAMA
REKLAMA

Wreszcie dostęp do niektórych leków zaczęli utrudniać również producenci. – W efekcie dochodzi do sytuacji, w której aptekarz, żeby dostać lek, musi udowodnić, że rzeczywiście zgłosił się do niego pacjent z receptą (np. wysyłając skan recept) – opowiada Leleno.

Producenci wprowadzają też limity dla aptek: np. do siedmiu opakowań miesięcznie.

– Jeśli apteka chce zamówić więcej, lek jest dostępny, ale za podwójną cenę. Pacjent nie chce jednak dopłacić 150 zł do opakowania. Za wysoką cenę leku obwinia farmaceutę – relacjonuje rzecznik NIA.

Więcej na ten temat pisze [b][url=http://wyborcza.pl/7,155287,23073573,brakuje-lekow-w-polskich-aptekach-nawet-tych-ratujacych-zycie.html]Gazeta Wyborcza[/url][/b].

Źródło: wyborcza.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA