Zapis najbardziej krytykował przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, Bartosz Arłukowicz. Zwracał on uwagę na jego nieprecyzyjną konstrukcję, w wyniku której szczepionki sprzedawane przez lekarzy w gabinetach byłyby wyjęte spod kontroli GIF.
– Merytorycznie to się kompletnie nie trzyma kupy – podsumował wyjaśnienia przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. – Tym projektem Ministerstwo Zdejmuje nadzór merytoryczny nad szczepionką. W tym momencie nie ma instytucji w Państwie, która skontroluje gdzie ten lekarz nabył szczepionkę, od kogo, w jakich warunkach ją przechowywał, czy szczepionka jest oryginalna czy nieoryginalna, czy pochodzi ze wschodu czy z dalekiego wschodu. Skoro szczepionka jest wyciągnięta z obrotu detalicznego leku, to ma wartość handlową równoważną z bułką czy bagietką – atakował Arłukowicz.
Ministerstwo przychyliło się do uwag Arłukowicza, a poprawkę dotyczącą usunięcia tych zapisów z projektu złożył poseł PiS Tomasz Latos. Padła deklaracja, że resort zdrowia będzie jeszcze pracował nad tą koncepcją.
Źródło: sejm.gov.pl










