Powodem dyskusji, jaka od kilku dni toczy się na serwisie konsylium24.pl stał się wpis jeden z lekarek:
– W Olsztynie – relacja od mojej pacjentki – miała zleconą na recepcie szczepionkę na grypę, a w aptece w Olsztynie w Centrum Aura – usłyszała od sprzedającej – „ale pani wie, że to nie działa?”!!!
Ten wpis wywołał falę szokujących komentarzy, które w niewybredny sposób obrażały farmaceutów i pozostałych pracowników aptek:
– Odzywka idiotki sprzedającej leki, która n.b. nie musi być farmaceutką, ale technikiem farm. lub panną po kursie kosmetycznym – że NIE DZIAŁA AKURAT SZCZEPIONKA – to skandal! Na jakiej podstawie ta idiotka lub inna osoba w aptece czy kolejce może wiedzieć i jeszcze ogłaszać publicznie – pisała Ikkona, neorolog. – Dobrze, że nie ma u nas powszechnego dostępu do broni palnej. Gdyby na mnie trafiło to nie ręczę za siecie, czy populacji idiotek nie zmniejszyłabym wtedy.
– Ikkonki kochana, ubezpłodnić tak, ale czemu zaraz eliminować??? Pewnie młoda jest, jakiegoś chłopaka być unieszczęśliwiła… – odpisał robert_ie, 28-letni lekarz rodzinny.
To niestety tylko jeden z wielu przykładów skandalicznych komentarzy niedyskredytujących i obrażających farmaceutów, w wykonaniu lekarzy.
– Mamy sezon. Wystarczy pójść do apteki i posłuchać. Bez zająknięcia wciskają pacjentom wszystko jak leci. Ale nawet taki sprzedawca może w pewnym momencie pęknąć i stwierdzić, że wszystko ch… i tak mu się wymsknie – pisze piotrmx.
– Na merytoryczne dyskusje z pańciami ekspedientkami z aptek trzeba by mieć czas… i odporność psychiatryczną na głoszone przez nie poglądy rodem z prof. google i kolorowych magazynów dla myślących inaczej – pisze mzarach, 26 letni lekarz rodzinny.
Portal Konsylium24.pl promuje tę dyskusję w mediach społecznościowych hasłem: „Płonie we mnie żądza zemsty: farmaceutka powiedziała pacjentce, że moje leki…”
Źródło: mgr.farm










