W wielu krajach usługa szczepienia jest dostępna w aptekach i wykonują ją farmaceuci. Pacjenci mogą zaszczepić się między innymi w aptekach brytyjskich, irlandzkich (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/opinie/farmaceuta-w-irlandii-szczepienia-w-aptece]Farmaceuta w Irlandii: szczepienia w aptece[/url][/b]) czy australijskich (czytaj więcej: [b][url=https://mgr.farm/content/szczepienia-w-aptekach-dziala-az-za-dobrze]Szczepienia w aptekach? To działa aż za dobrze![/url][/b]).
Ministerstwo Zdrowia chce by pacjenci mogli szczepić się również w polskich aptekach. Propozycję zmian w tym kierunku przedstawił niedawno wiceminister Marcin Czech, podczas konferencji prasowej prezentujące dokument Polityka Lekowa Państwa.
– Nie mam wątpliwości, że takie uprawnienie farmaceuci powinni otrzymać. Oczywiście musimy ich najpierw przeszkolić. Trzeba umieć przeprowadzić wywiad, mieć pewność, że pacjent nie jest na nic uczulony, a także udzielić mu, w razie potrzeby, pierwszej pomocy. Zanim wprowadzimy ten pomysł, na pewno ich dobrze przygotujemy - zapewniał Marcin Czech.
Pomysł ten spotkał się jednak z ostrą krytyką ze strony środowiska lekarzy.
– Nie ma akceptacji środowiska lekarskiego dla pomysłu przeprowadzania szczepień przez farmaceutów – mówi serwisowi [url=https://podyplomie.pl/aktualnosci/30995,szczepienie-w-aptece-a-co-z-badaniem-lekarskim]podypomie.pl[/url] wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Cisło.
Jego zdaniem szczepienie jest zabiegiem i musi zostać poprzedzone wnikliwym badaniem pacjenta.
– Czynność taką może przeprowadzić tylko lekarz. Po szczepieniu mogą wystąpić niepożądane odczyny, zarówno nagłe, jak i późne. Wymagają one konsultacji lekarskiej. Kolejną sprawą są warunki higieniczne, lokalowe, organizacyjne – tłumaczy Andrzej Cisło.
Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej przyznaje jednocześnie, że choć nie powinno się wypowiadać o projektach bez ich analizy, to „ze względów zasadniczych trudno spodziewać się poparcia tego pomysłu nawet na etapie założeń”.
Pomysł Ministerstwa Zdrowia podoba się farmaceutom.
– To jest zasadne, bo spowoduje odciążenie lekarzy i pielęgniarek – uważa Marian Witkowski z Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Źródło: se.pl / podyplomie.pl










