REKLAMA
śr. 22 maja 2024, 08:01

Lekarze wprowadzają opinię publiczną w błąd w sprawie recept?

Od kilku tygodni środowiska lekarskie podnoszą problem zmian w zasadach określania dawkowania na receptach. Sprzeciwiają się wprowadzeniu nowego schematu dawkowania twierdząc, że utrudni on ich pracę i zwiększy ryzyko niewłaściwego stosowania leków przez pacjentów. Wiele przekazywanych przez lekarzy informacji jest jednak nieprawdziwych…

Do końca sierpnia 2023 r. bezpłatne leki dla seniorów mógł wypisywać każdy specjalista. A jak to wygląda teraz z lekami "65 plus"? (fot. Shutterstock)
Kto przekazuje nieprawdziwe informacje dotyczące nowego sposobu wystawiania recept? (fot. Shutterstock)

Najpierw Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia, później Kolegium Lekarzy Rodzinnych, a teraz Porozumienie Rezydentów. Kolejne organizacje zrzeszające lekarzy protestują przeciwko zmianom dotyczącym recept. Chodzi o taki schemat dawkowania leków na recepcie, który będzie rozpoznawany przez system P1. Docelowo taka standaryzacja ma umożliwić automatyczne wyliczanie w aptekach ilości leku, jaką ma otrzymać pacjent.

Problem w tym, że nie wszyscy dostawcy oprogramowania gabinetowego potrafią sobie poradzić z tym zadaniem. W rezultacie lekarze zmuszani są do zmiany swoich dotychczasowych przyzwyczajeń w podawaniu dawkowania leku. Winą o tę sytuację obarczają ministerstwo zdrowia.

– Zamiast przekazywać pacjentom informacje dotyczące dawkowania w sposób intuicyjny – krople, tabletki, wziewy – na skutek decyzji Ministerstwa Zdrowia lekarze będą musieli przekazywać informacje o dawkach leków wyrażone w mililitrach. Na przykład, zamiast zalecać „3 krople do każdego oka dwa razy dziennie”, konieczne będzie zastosowanie dawki „0,06 ml leku do każdego oka dwa razy dziennie”. Zapis ten z oczywistych powodów jest mało czytelny i będzie wielokrotnie prowadził do błędnego przyjmowania leku przez pacjenta, co potencjalnie może skutkować poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet na życiu pacjenta – alarmuje Porozumienie Rezydentów.

Młodzi lekarze twierdzą wręcz, że nowe przepisy doprowadzą do sytuacji gdy lekarze będą przeliczać „tabletki na mililitry”. Apelują do resortu zdrowia o powstrzymanie zmian.

– Absurdalna zmiana prawa to nie tylko kolejny administracyjny bubel, ale realne zagrożenie dla pacjentów, którzy mogą pozostać bez leków stałych lub dawkować je w sposób nieprawidłowy. Kto za to odpowie – lekarz? Farmaceuta? Komputer? Tego nie wiemy, ale wiemy, że w całym tym procesie nikt nie pomyślał o dobru pacjenta – piszą Rezydenci.

To nie prawda?

Niektórzy medycy wskazują jednak, że tego typu informacje i alerty wprowadzają opinię publiczną w błąd. Wskazują, że żadne decyzje ministerstwa zdrowia nie ingerują w sposób i zakres informacji przekazywanych przez lekarza pacjentowi. Tomasz Zieliński – wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie – twierdzi wręcz, że to fake-newsy, a problem leży gdzie indziej.

– Dzisiaj w programach, które mamy w gabinetach, zdarzają się sytuacje, kiedy nie można wysłać recepty, bo pojawia się błąd w komunikacji z systemem P1. Czasami to wynik pomyłki lekarza, źle wpisanej dawki lub ilości leku. Ale kiedy lekarz lub przychodnia pyta informatyka dlaczego tak się dzieje, to dostaje odpowiedź, że to ministerstwo zmienia zasady wypisywania recept. I kiedy pada taka odpowiedź, to wszystkie problemy są łączone z tą zmianą – mówi Tomasz Zieliński w rozmowie z naszą redakcją.

W jego ocenie wina za tę sytuacja leży pośrodku. Z jednej strony brakuje właściwej informacji z ministerstwa zdrowia i Centrum e-Zdrowia jakie są oczekiwania dotyczące działania oprogramowania gabinetowego.

– CeZ nie przygotował na czas kompletnej dokumentacji, w rezultacie dostawcy oprogramowania gabinetowego nie wiedzieli, jak dostosować się do zmian. A skoro nie wiedzą, to odkładają wprowadzanie zmian „na później” lub modyfikują programowanie „tak jak to rozumieją” – co kończy się niekiedy problemami lekarzy – mówi Tomasz Zieliński.

Oprogramowanie gabinetowe dostarcza lekarzom obecnie kilkadziesiąt firm. Wszystkie one muszą dostosować swoje programy do zmian. Ekspert podkreśla jednocześnie, że cały czas jesteśmy w okresie przejściowym, a więc możliwe jest wystawianie recept na starych zasadach.

Jest czas na poprawki

Jak wskazuje Tomasz Zieliński żadne przepisy nie wymuszają na lekarzach zmiany sposobu zapisu dawkowania leków na receptach. Nadal lekarze mogą przepisywać je w kroplach, tabletkach czy j.m. (insuliny). To platforma P1 ma przeliczyć je na zunifikowane jednostki. Niezależnie od powodu jeśli program gabinetowy nie potrafi prawidłowo wysłać recepty to powinna istnieć opcja wystawienia recepty „po staremu”.

W tym tygodniu ma odbyć się spotkanie środowisk lekarskich, aptekarskich i Ministerstwa Zdrowia. Jego efektem ma być komunikat, który rozwieje wątpliwości i uspokoi zaniepokojonych medyków.

©MGR.FARM

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]