Uczeni poddali dokładnej analizie 32 środki. 21 z nich kupili online, a pozostałe na japońskim rynku. Wyniki nakazują ostrożność. Rtęć i arszenik były obecne we wszystkich próbkach. Leki o tych samych nazwach, lecz wyprodukowane w innymi miejscu różniły się przy tym pod względem ilości tych zanieczyszczeń.
Podsumowując te rezultaty, uczeni stwierdzają, że stopień bezpieczeństwa sprowadzanych z Chin środków leczniczych jest niejasny i zalecają kontrolę importu oraz zapewnienie odpowiednich informacji. Pacjentom radzą natomiast konsultację z lekarzem przed zastosowaniem takich leków i odradzają długotrwałe, regularne przyjmowanie.
źródło: pulsmedycyny.pl










