Powszechnie wiadomo, że bezpieczeństwo stosowania leków w ciąży jest trudnym do jednoznacznej oceny zagadnieniem.
– Przepisanie leku pacjentce w ciąży wiąże się z analizą przez lekarza stosunku ryzyka do korzyści, ponieważ współczynnik ryzyka nigdy nie jest równy zeru – tłumaczy pani profesor Anick Berard z Centre Hospitalier Universitaire Sainte-Justine w Montrealu.
W tym konkretnym przypadku lekarze muszą ocenić stan nastroju kobiety w porównaniu do możliwej szkody dla rozwijającego się płodu. Zespół profesor Berard zebrał dane dotyczące około 442000 ciężarnych Kanadyjek w latach 1998–2015 (czytaj również: Już co czwarta ciąża na świecie kończy się aborcją).
Badanie wykazało, że 6% ciąż zakończyło się poronieniem. Wśród tych kobiet nieco ponad 1% zażywało benzodiazepinę po raz pierwszy we wczesnej ciąży. Profesor Berard stwierdziła, że nie ma znaczenia, który lek z tej grupy wzięła kobieta. Wszystkie były związane ze zwiększonym ryzykiem poronienia. Oprócz Valium (diazepam) i Xanaxu (alprazolam), do tej klasy leków zaliczono Ativan (lorazepam) i Klonopin (klonazepam).
Profesor Berard zaznaczyła, że badanie nie może udowodnić bezpośredniego wywołania poronienia przez te związki. Istnieje jednak pewien związek między przyjmowaniem benzodiazepin, a poronieniem (czytaj również: Kobiety, który kupiły tabletki poronne przez internet, będą wzywane na policję).
Kobiety nie powinny kategorycznie przerywać przyjmowania beznodiazepin po zajściu w ciąże. Powinny jednak porozmawiać z lekarzem o ryzyku i korzyściach płynących ze stosowania tych leków.
– Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej zbyt często przepisują benzodiazepiny, zamiast kierować przyszłe matki do specjalisty zdrowia psychicznego w celu perspektywy terapii nielekowej – zaznacza profesor psychologii medycznej Catherine Monk z Columbia University zaznacza.
Źródło: KB/drugs.com










