REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 24 grudnia 2018, 08:50

Leki stosowane w leczeniu szpiczaka w kolejce do refundacji

Szpiczak plazmocytowy szybko uodparnia się na leczenie, więc w walce z nim należy stosować różne połączenia coraz to nowych leków. Obecnie na refundację czekają daratumumab i karfilzomib – cząsteczki, które mogą wydłużyć życie chorych.

W trakcie pandemii pojawiały się sprzeczne doniesienia o skuteczności niektórych leków w leczeniu COVID-19 (fot. Shutterstock)
Szpiczaka plazmocytowego nie da się wyleczyć jednym lekiem (fot. Shutterstock)

W innych krajach innowacyjne terapie stosowane przeciwko szpiczakowi plazmocytowemu są już dostępne, a polscy pacjenci cały czas na nie czekają. Jest szansa, że już niedługo.

REKLAMA

Potrzebna wieloetapowa terapia

Szpiczak plazmocytowy ma to do siebie, że powraca po początkowym opanowaniu choroby i staje się niewrażliwy na dotychczasowe leczenie. Walka ze szpiczakiem polega na przełamywaniu kolejnych fal, z których każda kolejna jest trudniejsza do opanowania od poprzedniej.

Jak tłumaczy dr hab. Dominik Dytfeld z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego, na ten rodzaj nowotworu nie ma jednego leku.

– Nie da się go wyleczyć jedną skuteczną terapią i wcześniej czy później rozwinie oporność, wtedy choremu trzeba będzie podać coś innego – dodaje.

REKLAMA
REKLAMA

Jeden lek to zdecydowanie za mało

Od 2013 r. zarejestrowano na świecie sześć nowych cząsteczek, leków, które są w stosunku do siebie komplementarne i jak twierdzą eksperci, każda z nich jest potrzebna do leczenia szpiczaka. Im więcej możliwości ma lekarz, tym pacjenci żyją dłużej. Ten przełom w leczeniu może wydłużyć życie chorych nawet o 10 lat lub więcej.

Od listopada jeden z tych leków, pomalidomid, jest dostępny w Polsce i pomaga pewnej grupie pacjentów. Jednak, jak wyjaśnia dr Dytfeld, to nie załatwia zupełnie sprawy i konieczne są kolejne cząsteczki. Dwie kolejne: daratumumab i karfilzomib znajdują się teraz w zaawansowanym procesie refundacji. Mają one zastosowanie u pacjentów z chorobą nawrotową i oporną, bardziej zaawansowaną postacią szpiczaka. Do tych leków Polacy jeszcze nie mają dostępu, a zapotrzebowanie na nie jest w tej chwili największe.

Na przełomie listopada i grudnia, Polskie Konsorcjum Szpiczakowe wystosowało petycję do Ministerstwa Zdrowia, aby proces refundacyjny nie zatrzymał się jedynie na pomalidomidzie. Potrzebne są kolejne cząsteczki.

Źródło: IK/rp.pl

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA