W wielkopolskich aptekach brakuje lekarstw. Chodzi o ok. 250 produktów, które są przeznaczone dla pacjentów z chorobami serca oraz astmą, a także z leki przeciwzakrzepowe.
– Leki nadal są wywożone z Polski i sprzedawane za granicą z zyskiem. Są dwie przyczyny: manipulacja dostawami do aptek ze strony producentów-firm farmaceutycznych i ciągle funkcjonujący „odwrócony łańcuch” – mówi prezes Wielkopolskiej Rady Aptekarskiej Alina Górecka.
Wielkopolski konsultant w dziedzinie farmacji dr Stefan Piechocki mówi, że wykorzystywane są do tego niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej. – Bywa i tak, że przychodnie czy NZOZY są zakładane tylko po to, by wyciągnąć leki z aptek. Przebitka zwykle jest czterokrotna, bo lek kosztujący w Polsce np. 1 zł, na zachodzie kosztuje 1 euro – tłumaczy.
Podobna sytuacja jest w całym kraju, w związku z czym farmaceuci i pacjenci czekają na interwencję ze strony Ministerstwa Zdrowia.
Źródło: radiomerkury.pl










