Magazyn mgr.farm

Lepiej zakazać reklamy leków niż nadmiernie ograniczać ich dostępność

23 sierpnia 2018 09:40

„Gdy lek zmienia kategorię dostępności łatwo popłynąć na fali niepokoju. Warto to sobie uświadomić, bo zmian kategorii dostępności jest dużo, a będzie więcej – tak jest skonstruowane prawo dotyczące ich ustalania, a firmy farmaceutyczne z niego po prostu korzystają” – pisze farmaceuta Jerzy Przystajko, w polemice z niedawną publikacją na łamach OKO.press.

Zdaniem farmaceuty przyczyną wzrostu sprzedaży Ketonalu w ostatnim czasie było nie tyle jego wprowadzenie do kategorii OTC, co możliwość jego reklamowania. (fot. Paweł Maryniak)

– Mimo, że minął rok o tej decyzji, nadal nie do końca jest jasne, jak lek o tak silnym działaniu i wielu groźnych dla zdrowia skutkach ubocznych został przekwalifikowany na lek dostępny bez recepty w każdej aptece – pisał niedawno Piotr Rosół w serwisie OKO.press i przypominając kontrowersje, jakie towarzyszyły zmianie kategorii dostępności ketoprofenu (czytaj więcej: Czy ketoprofen bez recepty stanowi zagrożenie?).

Niedawno OKO.press opublikowało polemikę farmaceuty Jerzego Przystajko, z powyższym artykułem Piotra Rosoła. Wytyka on między innymi błędy i niedopowiedzenia w publikacji, która w krytycznym świetne stawiała decyzję o zmianie kategorii dostępności Ketonalu. Farmaceuta uważa też, że w tekście Rosoła pojawia się wiele szkodliwych klisz na temat leczenia bólu i medycyny w ogóle.

– Ból po tym jak spełni funkcję z pierwszej części zdania jest przede wszystkim niepotrzebny i dlatego się go leczy! Zanim pacjentka i pacjent doczekają się w kolejce do lekarki mogą brać leki przeciwbólowe w ramach samoleczenia, przede wszystkim takie dostępne bez recepty – pisze Przystajko, nie zgadzając się ze stwierdzeniem Rosoła jakoby ból był tylko sygnałem, którego nie powinno się tłumić.

Jerzy Przystajko zwraca też uwagę, że prawdą jest iż Polacy nie czytają ulotek, a wiedzę o lekach czerpią często z reklam. Dlatego jego zdaniem czas na wielkich nieobecnych – aptekarki i aptekarzy.

– Ze względu na ułomność środka, jakim jest ulotka leku, codziennie w aptece udzielamy informacji o prawidłowym stosowaniu leków bez recepty, w tym również ketoprofenu. Dokładnie z tego powodu aptekarze biją się od lat o wprowadzenie publicznie finansowanej opieki farmaceutycznej – pisze Przystajko. – Na studiach uczy się aptekarki i aptekarzy, że dobrą praktyką jest zapytać komu i na co będzie podawany lek wydawany z apteki. Rozpytujemy pacjentki i pacjentów co takiego się stało, i jeżeli już “na wejściu” można podejrzewać, że mamy do czynienia ze sprawą, która nie ustąpi sama po kilku dniach – polecamy od razu wizytę u lekarza. Pomagamy pacjentom w przemyśleniu, czy problem, który zamierzają samodzielnie leczyć rzeczywiście się do tego nadaje. Zapewniam, że 5 dni na dostanie się do lekarza POZ zazwyczaj wystarcza. Z niecierpiącymi zwłoki przypadkami kieruję pacjentów od razu po pomoc na SOR.

Jerzy Przystajko podkreśla, że aptekarz, który wyda lek na terapię przekraczającą zalecenia producenta przy samoleczeniu, ponosi osobistą odpowiedzialność cywilną, zawodową i karną za ewentualny uszczerbek na zdrowiu i naruszenie dóbr osobistych pacjenta.

Jednocześnie farmaceuta zwraca uwagę, że przyczyną wzrostu sprzedaży Ketonalu w ostatnim czasie było nie tyle jego wprowadzenie do kategorii OTC, co możliwość jego reklamowania.

– O wiele więcej ministerstwo zdrowia osiągnęłoby proponując całkowity zakaz reklamy leków i wyrobów lekopodobnych. To zdecydowanie lepsze niż ręczne sterowanie kategoriami dostępności – pisze Jerzy Przystajko. – Pewne nadzieje daje niedawno opublikowany przez resort dokument “Polityka Lekowa Państwa”. Mamy w niej np. szerszą kontrolę reklamy leków i wyrobów lekopodobnych oraz opiekę farmaceutyczną. Mam nadzieję, że czasy ministra Radziwiłła i regulowania dostępności leków specustawami mamy szczęśliwie za sobą.

Źródło: OKO.press[/url]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Nowa specjalizacja lekarska ma zapobiegać pogarszaniu się płodności Nowa specjalizacja lekarska ma zapobiegać pogarszaniu się płodności

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wprowadzenie nowej specjalizacji - andrologii. Lekarze kształceni...

CBOS: Wyższe wykształcenie, większe wydatki na leki CBOS: Wyższe wykształcenie, większe wydatki na leki

Od 2 do 9 czerwca CBOS przeprowadził badanie metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo ...

Arłukowicz wprowadza plan B Arłukowicz wprowadza plan B

- W Polsce mamy 160 tys. lekarzy, z czego zaledwie 3,3 proc. podjęło decyzję o zamknięciu przychodni...