– Wbrew obiegowej opinii na liście „S” będą raczej trochę droższe leki – na 30 proc., 50 proc. współpłacenia. – Być może, jeśli starczy pieniędzy, to również trochę tych najtańszych. Chodzi o to, żeby ulżyć tym, którzy naprawdę wydają na leki więcej – podkreślił Radziwiłł.
Wyjaśnił, że – w celu ograniczania możliwości nadużyć – na listę będą przede wszystkim wpisywane leki związane z chorobami występującymi przede wszystkim u osób starszych. Dodał, że lista „S” będzie przygotowywana na takich samych zasadach, jak listy refundacyjne.
źródło: parlamentarny.pl










