REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Lubelskie apteki też zamieszane w „odwrócony łańcuch dystrybucji”?

czw. 22 listopada 2018, 09:36

Kilka dni temu w całej Polsce zatrzymano 11 osób, które należały do zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wywozem leków za granicę. W procederze tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków zaangażowanych było również kilka aptek z Lublina…

Ustalono, że sprawcą jest 21-letni mieszkaniec Tarnowa, który dzień wcześniej wyszedł z zakładu karnego (fot. Shuttestock)

W minioną środę funkcjonariusze policji zatrzymali 11 osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie popełniali przestępstwa oraz przestępstwa skarbowe związane z procederem tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Łączna wartość eksportu leków przez grupę sięgała 10 mln zł miesięcznie (czytaj więcej: Kierownicy aptek i koordynatorzy sieci wśród zatrzymanych przez Policję…).

W proceder zaangażowane były także te z Lublina. Nieoficjalnie mówi się o kilku. Lubelski Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny w ogóle nie chce się wypowiadać na temat przeszukań w aptekach.

REKLAMA

– Więcej szczegółów dotyczących Lublina będziemy mieli w środę. To była naprawdę duża akcja, a to dopiero wierzchołek góry lodowej – informuje z kolei Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

REKLAMA

Dziennikarze Kuriera Lubelskiego postanowili sprawdzić, jak wygląda z dostępnością leków w województwie lubelskim. Apteki najczęściej zgłaszają braki: insuliny Actrapid Penfill, Berodualu – stosowanego na skurcze oskrzeli, Clexane oraz Cardury. Wszystkie znajdują się na liście leków zagrożonych wywozem z kraju.

– Czasem pacjenci wracają z receptami, bo nie było danego leku w aptece. Związane jest to pewnie z opłacalnością albo z wywozem leków za granicę. U mnie pacjenci zgłaszają najczęściej brak Berodualu, czyli płynu do inhalacji przy zapaleniu oskrzeli – wskazuje lek. med. Teresa Dobrzańska-Pielichowska, lekarz rodzinny.

Rozbita przez Policję grupa działała ponad dwa lata (od stycznia 2016 r. do marca 2018 r.). Śledztwo ruszyło w czerwcu 2017 r. pod kątem prania brudnych pieniędzy. Niespełna półtora roku zajęło prokuratorom i policjantom rozpracowanie lekowej ośmiornicy obejmującej dużą część kraju (dziewięć województw). W proceder było zaangażowanych ok. 120 aptek, poza tym niepubliczne ZOZ-y i hurtownie farmaceutyczne. Za wywożone leki podejrzani otrzymywali zapłatę w zakamuflowany sposób – pod pretekstem usług konsultingowych (czytaj więcej: Wywozili leki jako „usługi konsultingowe”).

Źródło: ŁW/Kurier Lubelski

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA