REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 6 maja 2015, 08:12

Marek Jędrzejczak: ustawa nie funkcjonuje tak, jak powinna

Po trzech latach obowiązywania ustawy refundacyjnej okazało się, że ten obszar zaopatrywania Polaków w leki refundowane został nieprawidłowo uregulowany – powiedział Marek Jędrzejczak, wiceprezes NRA, podczas posiedzenia komisji zdrowia.

„Ustawa nie funkcjonuje tak, jak powinna. Przede wszystkim, zaniechano dalszych prac, a naszym zdaniem wejście tej ustawy miało być preludium do zmian w systemie ochrony zdrowia w ogóle, a zwłaszcza w systemie dystrybucji produktów leczniczych. Zaniechano dalszych prac legislacyjnych. Tolerowano opieszałość organów odpowiedzialnych za nadzór nad obrotem lekami w ważnych sprawach związanych z realizacją ustawy refundacyjnej. Kierowano się niezrozumiałymi, nieuprawnionymi interpretacjami prawnymi urzędników Ministerstwa Zdrowia dotyczącymi marży hurtowej – art. 7 ust. 1 zdanie pojedyncze mówiące, że w hurcie obowiązuje marża pięcioprocentowa. Skąd bierze się nadinterpretacja, że w momencie, kiedy sprzedaje się z Polski za granicę, ta marża już nie obowiązuje? Trudno mi powiedzieć. Trzeba zapytać rządu, jaka jest podstawa prawna do tego.

REKLAMA

Tolerowano wiele patologii w obszarze zaopatrywania pacjentów w leki, takie jak, na przykład, sprzedaż bezpośrednia, odwrócony łańcuch dystrybucji, monopolizacja rynku detalicznego i hurtowego leków, nieprzestrzeganie 1% w skali województwa jeżeli chodzi o obrót detaliczny produktami leczniczymi. Nie przestrzega się rozdziału hurtowni od apteki. Toleruje się nadal różne programy lojalnościowe i łamie się zakaz reklamy z art. 94a ustawy – Prawo farmaceutyczne.

Przede wszystkim państwo polskie oddało władzę w zakresie kształtowania polityki lekowej i dystrybucyjnej dużym koncernom farmaceutycznym i wielkim sieciom dystrybutorów. Polskie państwo, mając prawne instrumenty do realizowania ustawy refundacyjnej, nie chce z tego skorzystać. Dzisiaj naszym rynkiem dystrybucyjnym rządzą duże podmioty gospodarcze, spółki karterowe. Proszę państwa, mamy spółki, które posiadają w swojej strukturze zarówno apteki, olbrzymie sieci aptek, obrót hurtowy, swoje marki leków refundowanych i, co więcej, kupują również przedsiębiorstwa, które zajmują się świadczeniami usług medycznych. Czyli są to typowe spółki karterowe – mówię, oczywiście, o przychodniach. Dzisiaj, niestety, mamy taką oto kuriozalną sytuację, że na aptekę jest nałożony obowiązek – art. 48 ust. 1 – zaopatrywania ludności w niezbędne leki ratujące zdrowie i życie. Podobny obowiązek mają hurtownie farmaceutyczne, natomiast podmioty odpowiedzialne i producenci leków żadnych obowiązków w tej materii nie mają. My jesteśmy zobligowani o każdej porze dnia i nocy zabezpieczyć potrzeby lekowe pacjentów, ale producent, podmiot odpowiedzialny, nie jest zobligowany do tego, żeby zaopatrzyć hurtownię czy aptekę i leków nie ma.

Proszę państwa, my dzisiaj mówimy o dwustu lekach ratujących zdrowie i życie. Mówimy o nich leki referencyjne czy leki innowacyjne. Dzisiaj brakuje cefuroksymu w postaci iniekcji. Dzisiaj brakuje leków bronchodilatacyjnych. Brakuje mnóstwo leków, przy pomocy których w codziennej praktyce lekarskiej ratuje się życie i zdrowie w SOR-ach, oddziałach pomocy doraźnej czy pogotowiach ratunkowych.

Proszę państwa, aptekarz, który dzięki poprzedniej koalicji, sprzed ośmiu lat, był zmuszany przez przedsiębiorców do uczestniczenia w reklamie, wydawania leków za 1 grosz, wydawania za jedną złotówkę leków drogich, w których partycypował budżet państwa, kiedy obserwowaliśmy totalne marnotrawstwo leków, dzisiaj, zamiast wykonywać swój zawód w ramach opieki farmaceutycznej, siedzi przy telefonie i szuka leków dla pojedynczych pacjentów, wciągany w różne procedury, które są nielegalne. Producenci, podmioty odpowiedzialne, czy ci, którzy zajmują się logistyką na rzecz tych producentów, zmuszają nas do przekazywania recept, czyli do przekazywania danych wrażliwych, czego robić nie chcemy.

REKLAMA
REKLAMA

Ustawa refundacyjna nie ma tej normy prawnej, która by obligowała przedsiębiorców zajmujących się produkcją leków do tego, by współuczestniczyli w odpowiedzialności za zaopatrzenie w leki refundowane. Apteki, hurtownie farmaceutyczne, wytwórcy powinni być zobowiązani do tego, że mają zagwarantować zaopatrzenie w niezbędne produkty lecznicze. Proponujemy wprowadzenie zasady, że odmowa dostawy refundowanego produktu leczniczego dopuszczalna jest wyłącznie po wykonaniu zobowiązania dotyczącego wielkości rocznych dostaw, określonego we wniosku o objęcie refundacją, o którym mowa w art. 25 ustawy z 12 maja 2011 r., czyli ustawy refundacyjnej.

Proszę państwa, zmiany są konieczne. W przedsiębiorstwie o zmianach koniecznych mówi się „wymagalne”, na które już nie ma czasu. Nie ma możliwości, żeby czekać na te zmiany. Obecny stan prawny podważa zaufanie obywateli, przedsiębiorców prowadzących apteki i hurtownie do państwa, do rządu, który tym państwem kieruje. Jeżeli wytwórca-importer produktów leczniczych nie ma obowiązku zapewnienia stałych dostaw produktów refundowanych do obrotu hurtowego i detalicznego, nie ma możliwości, żeby system dystrybucji produktów leczniczych funkcjonował należycie.

Za jedno z najważniejszych zadań wobec wszystkich podmiotów działających na rynku farmaceutycznym uważamy doprowadzenie do skutecznego przestrzegania zakazu reklamy.

Konieczne jest, według nas, niezwłoczne wprowadzenie zasady, która funkcjonuje praktycznie w całej Europie – apteki dla farmaceuty, apteki dla aptekarza. Ograniczenie zakładania nowych aptek przez wprowadzenie w ustawie kryteriów demograficznych i geograficznych, które funkcjonują w Europie przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie apteki. Doprecyzowanie i uszczelnienie regulacji dotyczących łączenia obrotu hurtowego z detalicznym w ramach tego samego podmiotu i jednostek powiązanych. Ustawowe ograniczenie obrotu lekami w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych”.

źródło: SEJM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA